Kultura

Wakacje z kulturą… w czasach pandemii

Miejski Ośrodek Kultury w Policach wyszedł naprzeciw wyzwaniom naszych czasów. Dziewięć koncertów, dwa spektakle, kino plenerowe, artystyczne warsztaty dla dzieci i młodzieży – to cotygodniowe wydarzenia trwające przez całe wakacje na scenie plenerowej MOK. Bogata oferta kulturalna miała wielu zwolenników. A wszystko z zachowaniem wszelkich zasad bezpieczeństwa.

Opublikowano

w dniu

Czerwcowy start – Balic Neopolis Orchestra

Przez miesiące MOK realizował działania edukacji artystycznej za pośrednictwem Internetu. Po czasie kwarantanny i przerwie od żywego kontaktu kulturą MOK powrócił do organizacji wydarzeń z udziałem widowni. Powrót nastąpił z wielką klasą. Koncert pt. „Beethoven i klasycy wiedeńscy” pod dyrekcja Emanuela Salvadora, odbył się 28 czerwca w Kościele w Jasienicy.

Kameralna atmosfera i dzieła wielkich kompozytorów dostarczyły publiczności wielu wrażeń. Wystąpili muzycy z Baltic Neopolis Virtuosi. Wydarzenie odbyło się w ramach Baltic Neopolis Festiwal współfinansowane było przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Miasto Szczecin.

Muzyczne MOKarte czyli koncerty na leżakach

Nowa propozycja MOK-u obejmowała cykl sobotnich koncertów granych na plenerowej scenie ustawionej na terenie ośrodka kultury. Publiczność przez całe wakacje miała możliwość bezpłatnie brać udział w koncertach, a wszystko w rygorze sanitarnym. Aby spełnić wszelkie zasady bezpieczeństwa, MOK przygotował dla widowni leżaki ustawione w 2 – metrowych odstępach. Liczba miejsc była ograniczona, a frekwencja podczas tych wydarzeń okazała się być na sto procent. 

Od jazzu do samby

„Muzyczne MOKarte” rozpoczęło Jazzowe Trio. 11 lipca wystąpił zespół grający klasykę Swing Jazzu. Były standardy muzyki jazzowej oraz muzykę filmową. To na dobry początek, dalej było tylko lepiej. W kolejne soboty wystąpili: smyczkowy AQuartet prezentujący utwory z różnych stron świata, Mitro Dymitriadis w repertuarze rodem ze słonecznej Grecji. Zorba rozpaliła serca widowni. Podobnie jak zespół „Chwila Nieuwagi”. Grupa zaprezentowała mieszankę folku, jazzu, poezji w połączeniu z charyzmatycznym wokalem Martyny Czech. Sierpniowy „Muzyczny Przybornik Jeremiego” był następną propozycją polickiego MOK-u i prezentacją piosenek Starszych Panów. W mieszance poezji, żartu, liryzmu i tanga nie zabrakło tytułów, jak: „Jeżeli kochać”, „Inwokacji”, „Już kąpiesz się nie dla mnie” i „Ballady z trupem”. Wraz z muzykami na scenie prezentował się członek Formacji Chatelet Karol Wolski.

Jak się okazuje plenerowa scena MOK to nie tylko repertuar rozrywkowy ale też klasyczny. „Poloneza czas zacząć” zorganizowany był aby upamiętnić zwycięstwo Polaków w Bitwie Warszawskiej. Kostiumowy koncert zespołu Artes Ensemble w rytmie szlacheckiego poloneza inspirowany był narodową nutą.

22 sierpnia scena plenerowa MOK rozgrzała się do czerwoności. Wtedy właśnie brazylijska maszyna perkusyjna, czyli Bloco Pomerania, przekazała publiczności potężną dawkę energii. Zespół wystąpił w Policach wraz z brazylijskim wokalistą Valdirem Viera Dos Santos oraz z grupą SAMBA ART, prezentującą taneczne show.

Teatr dla dzieci czyli „Wszystko się może zdarzyć”

Dwa sobotnie popołudnia adresowane były specjalnie do najmłodszych widzów. Dwie propozycje, bajek dla dzieci, szczecińskich artystów uczyły, bawiły i pobudzały wyobraźnię. Mieliśmy okazję poznać duet Głowa Mała ze spektaklem „Cała Naprzód”. Aktorki wciągały najmłodszych i ich rodziców w fascynującą podróż w nadmorskie klimaty. Prosty, jasny przekaz, gra skojarzeń pobudzała wyobraźnię. Podobnie jak występ aktorów z grupy Teatru Improwizowanego Impro z Krypty z Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie. Improbajka, którą z humorem prezentowali, polegała na aktywizacji widowni. Publiczność współtworzyła scenariusz w trakcie trwania widowiska. To była ekscytująca i ciekawa zabawa.

Koncert Sierpniowe Przełomy

W ostatni weekend sierpnia miała miejsce wspaniała muzyczna podróż przez polską muzykę filmową. „Sierpniowe Przełomy” w wykonaniu orkiestry Opery na Zamku pod batutą Jerzego Wołosiuka i ze specjalnym udziałem Natalii Niemen zachwycił tłumnie zgromadzoną publiczność w Policach. Koncert poprowadził znany krytyk filmowy i publicysta Tomasz Raczek.

Koncert poświęcony był pionierom Szczecina i ziemi zachodniopomorskiej w związku z 75. Rocznicą Polskiego Pomorza Zachodniego, a także bohaterom wydarzeń sierpniowych z okazji 40. Rocznicy Sierpnia ’80 w Szczecinie. Patronat nad wydarzeniem objął Olgierd Geblewicz Marszałek Województwa Zachodniopomorskiego.

Kurs na przyszłość

Wakacje były też okazją do prowadzenia warsztatów i zajęć z edukacji artystycznej. Teatr, balet, zajęcia wokalne, plastyczne rytmika dla najmłodszych to tylko niektóre ze zrealizowanych zajęć dla dzieci i młodzieży.

Choć w warunkach trudniejszych to warto zaznaczyć, że policki MOK nieustannie spełnia swoją misję. I, jak publiczność udowodniła podczas wakacji, jest dla kogo i z kim ją tworzyć.

fot. Tomasz Łoj,
fot. „Przełomy” Tomasz Seidler

Reklama

Kultura

Premierowy pokaz obrazu Augusta Ludwiga Mosta

„Wizyta w galerii” to już trzynasty obraz Augusta Ludwiga Mosta w kolekcji Muzeum Narodowego w Szczecinie (obok zawierającej 70 prac „Teki Mosta” oraz szkicowników artysty). Dzieło zostało zakupione przez Towarzystwo Przyjaciół Muzeum Narodowego w Szczecinie, stanowi długoterminowy depozyt w szczecińskim muzeum.

Opublikowano

w dniu

Obraz „Wizyta w galerii” Augusta Ludwiga Mosta można oglądać od najbliższego czwartku, 8 października br, w Gabinecie biedermeieru (II piętro) w Muzeum Narodowym w Szczecinie – Muzeum Historii Szczecina (Ratusz Staromiejski, ul. Księcia Mściwoja 8). Muzeum jest czynne od czwartku do niedzieli między 12.00 a 18.00.

Dla zwiedzających Muzeum przygotowało także specjalny folder z biogramem artysty oraz opisami wszystkich dzieł Augusta Ludwiga Mosta w swojej kolekcji.

______________________________________

Obraz przedstawia współczesną malarzowi wizytę w galerii malarstwa. Jest on po części refleksją artysty nad własną profesją i percepcją efektów własnej pracy – dzieł, które tworzone są z myślą o odbiorcach. Jednak przede wszystkim obraz jest anegdotyczną sceną rodzajową, podpatrzoną przez Mosta być może w monachijskiej Starej Pinakotece, ukazującą nie tylko poczucie humoru artysty, ale także zdradzającą jego zainteresowania kulturą regionalną.

Oto galerię malarstwa odwiedziła chłopska rodzina ubrana w stroje noszone w regionie Schwalm, na południe od Kassel w Hesji (Schwälmertrachten). Przyglądając się wiszącemu na ścianie aktowi kobiecemu dwie młode dziewczyny reagują żywiołowym śmiechem, stojący obok mężczyzna, prawdopodobnie ich ojciec, wpatruje się w dzieło z wyraźnym zachwytem, zaś towarzysząca mu żona – przygląda się czytelną na twarzy dezaprobatą.

Wokół inni zwiedzający oglądają zgromadzone w świątyni sztuki dzieła: mężczyzna w głębi przez lornetkę przygląda się wysoko zawieszonemu obrazowi, inny siedzący na kanapie oddaje się lekturze katalogu, obok niego leżą cylinder, rękawiczki i laseczka. Być może na zamówienie tego eleganckiego mężczyzny, sportretowanego w kadrze kompozycji, powstał w 1849 roku ten obraz.

AUGUST LUDWIG MOST: BIOGRAM

Carl August Ludwig Most – urodzony 10 marca 1807 r. jako siódmy syn Anny Charlotty z domu Engel i Johanna Christiana Mosta, ślusarza, członka starszyzny cechu – edukację artystyczną rozpoczął w tradycyjny sposób, terminując jako czeladnik u stargardzkiego mistrza Thielego, w 1825 r. uzyskując stosowny dyplom. Jego pilność i zdradzany talent, a przypuszczalnie także wsparcie rodzinnego domu, umożliwiły mu dalszą naukę w Królewskiej Pruskiej Akademii Sztuki w Berlinie (Königliche Preußische Akademie der Künste). Studia podjął w 1825 r. i kontynuował do 1830 r. Początkowo uczęszczał do klasy rysunku Ferdinanda Collmanna (1763–1837). W 1826 r. uczył się w klasie krajobrazu Petera Ludwiga Lütkego (1759–1831), znanego pejzażysty i grafika, ojca Ludwiga Eduarda, oraz w klasie gipsu Johanna Gottfrieda Niedlicha (1766–1837), artysty specjalizującego się w malarstwie historycznym. Już od drugiego roku studiów zaczął pokazywać swoje dzieła na wystawach berlińskiej akademii i czynił to regularnie aż do lat 50. XIX stulecia. W 1828 r. na krótko wrócił na Pomorze i pracował w Stargardzie. Jednocześnie nadal kształcił się w pracowni berlińskiego malarza historycznego Heinricha Lengericha (1790–1865), notabene swego krajana. W 1829 r. między innymi pobierał lekcje rysowania z żywego modela u Johanna Gottfrieda Schadowa (1764–1850) – ówczesnego dyrektora akademii.

W tym samym roku wstąpił do działającego w Berlinie związku zrzeszającego młodych artystów – Verein jüngeren Künstler. Następnym etapem doskonalenia zawodowego Augusta Ludwiga Mosta było Drezno, gdzie rozpoczął samodzielną działalność twórczą, a także założył rodzinę, poślubiając w 1831 r. Karoline Krüger (1805–1840), a po jej śmierci ożenił się powtórnie z Laurą Fritz (1812–1900). W Dreźnie urodziło się dwoje z sześciorga jego dzieci, co znalazło wyraz w powstających wówczas obrazach. W 1834 r. artysta powrócił do rodzinnego Szczecina. Już wkrótce po powrocie zorganizował pierwszą szczecińską wystawę dotychczasowego dorobku – warto w tym miejscu zaznaczyć, że była to w Szczecinie pierwsza wystawa poświęcona jednemu artyście. Ludwig August Most był, obok Petera Heinricha Remy’ego, teologa i prawnika, oraz Karla Friedricha Wilhelma, dyrektora gimnazjum Fundacji Mariackiej, wśród inicjatorów powstania pierwszego szczecińskiego stowarzyszenia Kunstverein für Pommern, którego celem było kształtowanie i zaspokajanie potrzeb estetycznych mieszczaństwa oraz rozwój miejscowego środowiska twórczego. Stowarzyszenie organizowało wystawy, sprzedawało obrazy oraz rozlosowywało pośród członków oryginalne dzieła. August Ludwig Most uczestniczył regularnie w tych wystawach
aż po rok 1873. Potrzeba utrzymania powiększającej się rodziny, a przede wszystkim zamiłowanie do pracy z dziećmi i młodzieżą spowodowały, że w grudniu 1841 r. został nauczycielem rysunku w szczecińskich szkołach średnich, początkowo w Gimnazjum Fundacji Mariackiej, następnie również w Szkole im. Fryderyka Wilhelma, a od 1871 r. także w Gimnazjum Miejskim.

Most był cenionym portrecistą – jego konterfekty zdobiły zarówno szczecińskie wnętrza publiczne (był m.in. twórcą galerii książąt pomorskich i profesorów wspomnianego Gimnazjum Fundacji Mariackiej), jak i prywatne, szczecińskie i pomorskie salony bogatego mieszczaństwa i arystokracji. Specjalizował się w scenach rodzajowych. Liczne kompozycje malarza, podobnie jak dziewiętnastowieczna powieść realistyczna, zdają się być zwierciadłem, w którym przegląda się codzienność – czasem nieco poprawiona i wystylizowana. Naturalistyczny sposób przedstawienia przywodzi skojarzenia z obrazami holenderskich mistrzów XVII w. Zapoczątkowane w dobie biedermeieru, popularne przez cały XIX wiek, sceny rodzajowe rozgrywające się w oberżach stały się typowym, odpowiadającym mieszczańskiemu gustowi, elementem wyposażenia wnętrz, zyskały obiegowe określenie „pseudoholendrów”. W wielu obrazach Mosta widoczne jest również jego zainteresowanie lokalnymi, pomorskimi motywami folklorystycznymi – zarówno w wyglądzie osób, jak i wnętrz oraz sprzętów. Wywodzące się z ducha romantyzmu zainteresowanie Mosta folklorem wpisuje jego twórczość w nurt popularnych w Niemczech etnograficznych przedstawień rodzajowych 1. poł. XIX w.

Czasem podejmował także cenione wśród odbiorców weduty i widoki architektury oraz pejzaże, zazwyczaj wzbogacając je rodzajowym sztafażem. Malował ponadto kopie obrazów dawnych mistrzów. Wśród jego uczniów był m.in. ceniony współcześnie Eugen Dekkert (1865–1956). Był czynny zawodowo aż do śmierci 27 czerwca 1883 r. Pochowany został na położonym za Bramą Królewską Cmentarzu Grabowskim.

Oprac. dr Dariusz Kacprzak, dr Ewa Gwiazdowska

Czytaj dalej

Kultura

W piątek zaczynamy Festiwal Młodych Talentów

Znamy finalistów. 14. edycja Festiwalu Młodych Talentów zbliża się wielkimi krokami. Przesłuchanie konkursowe odbędzie się w piątek 9 października br., w Centrum Kultury Euroregionu Stara Rzeźnia. Start godz. 17.00.

Opublikowano

w dniu

Będzie ono bez udziału publiczności, ale zapraszamy na kanał FB Festiwalu Młodych Talentów. Tam będzie transmisja.

Zaś podczas koncertu finałowego, który odbędzie się w sobotę 10. października w Netto Arenie, wystąpi wyłoniona trójka finalistów FMT, oraz NOSOWSKA i Natalia Nykiel. Artystki zaśpiewają utwory ze swoich nowych produkcji m.in. z „NOSOWSKA na tłusto i BASTA” i „Origo”. Początek godz. 17.30

Bilety do bycia na portalu bilety.fm

Szczegółowe informacje o konkursie i festiwalu znajdują się na stronie www.festiwalmlodychtalentow.pl

Czytaj dalej

Kultura

CKE Stara Rzeźnia zaprasza

CKE Stara Rzeźnia w październiku zaprasza między innymi na Wystawę Makiet Kolejowych, spotkanie autorskie z Leszkiem Hermanem wraz z promocją nowej książki „Zbawiciel”, oraz na koncert Krzysztofa Baranowskiego.

Opublikowano

w dniu

Wystawa Makiet Kolejowych

03-04.10.2020/ dorośli – 5 zł, dzieci bezpłatnie

Zachodniopomorski Klub Miłośników Kolei zaprezentuje swoje makiety.

Na wystawie będzie można zobaczyć modele redukcyjne w skali 1:87 (H0), będą zaprezentowane zarówno modele lokomotyw jak i samochodów.

Wystawa to świetna okazja do integracji rodzin, spędzenia wspólnie czasu i, co warte podkreślenia, do rozmów, co wydaje się być wartością nadrzędną takich spotkań.

Podczas wystawy tradycyjnie nie zabraknie ulubionej przez dzieci kolejki ogrodowej, oraz sklepu modelarskiego gdzie będzie można nabyć niezbędne akcesoria aby rozpocząć swoją własną przygodę z modelarstwem.

Wykład Prof. Rudnicki

06.10.2020/ 20:00/ wstęp wolny

Od kiedy w datowanych na 30-23 w. p.n.e. „Pieśniach” Horacy wyznał „non omnis moriar”, czyli „nie wszystek umrę bo „będę żył w swoich dziełach”, nic się nie zmieniło. Dla tworzących dziś artystów sztuka też jest sposobem na nieśmiertelność, pozostawienie po sobie znaczącego śladu. Fascynujące jest to, jak często słowa sztuka i nieśmiertelność” stoją blisko siebie. Mówimy o nieśmiertelnej sztuce i nieśmiertelnej sławie artystów. I choć może to brzmieć jak zwykła retoryka, sztuka i nieśmiertelność są ze sobą ściśle powiązane. Bo w pewnym sensie sztuka nadaje się do komunikowania się z ludźmi od dawna nieżyjącymi. „Nie można się nie komunikować”. Paul Watzlawick. Sztuka jest narzędziem komunikacji również z tymi, których nie poznaliśmy za życia.

Bryganda z 1000 i jednej nocy – bajka improwizowana.

11.10.20/ 12:00/ bilety 10-15 zł

Czerwony Kapturek, Królewna Śnieżka, Kaczor Donald oni dzisiaj nie wystąpią!!!

Dziś czas na bohaterów, których jeszcze nigdy nie było, albo nikt wcześniej ich nie odkrył!

Wspólnie z dziećmi wymyślimy i stworzymy nowe historie, nowych bohaterów w całkiem nieznanych krainach. Zapraszamy dzieci, wraz z opiekunami na niezwykłą przygodę, gdzie ograniczać nas może tylko nasza wyobraźnia. Na oczach widzów powstaną całkiem nowe rzeczy, które jak kwiat paproci zakwitną tylko raz i nigdy się już nie powtórzą.

Na Zachodniopomorskim Szlaku Żeglarskim/ wystawa

15-18.10.2020

Fotografie wykonywali żeglarze podczas tygodniowej żeglugi jachtami po wodach Zachodniopomorskiego Szlaku Żeglarskiego w ramach 56. Etapowych Regat Turystycznych organizowanych przez Zachodniopomorski Okręgowy Związek Żeglarski. 

Wystawa Fotograficzna zaprezentuje zwycięzców w Konkursie amatorów fotografii pod tytułem

„Na Zachodniopomorskim Szlaku Żeglarskim”, organizowanego z okazji 75 lat Polskiego Pomorza Zachodniego.

Leszek Herman/ Zbawiciel/ Premiera Książki

14.10.2020/ 18:00

Co łączy obraz Leonarda da Vinci z atakami bombowymi w Szczecinie? Jakie sekrety skrywają miejskie piwnice? Kim jest i czego chce tajemniczy terrorysta podpisujący się jako Heiland der Welt? Jesienią do księgarń trafi najnowsza książka Leszka Hermana. A w niej zagadka goni zagadkę, prowadząc do najbardziej nieoczekiwanego finału. „Zbawiciel” w księgarniach od 14 października. 

Jest lipiec. Na Łasztowni – wielkiej wyspie położonej naprzeciwko Starego Miasta w Szczecinie — rozpoczynają się prace przy odbudowie zniszczonych w czasie wojny renesansowych spichlerzy. Prace idą zgodnie z planem, aż do chwili kiedy pracownicy natrafiają na dziwne, zalane betonem piwnice…

Kilka dni później, w katedrze, podczas koncertu muzyki organowej ma miejsce niezwykłe  wydarzenie. Przymocowany pod sklepieniem ładunek rozrywa umieszczoną tam torbę pełną kolorowych płatków kwiatów. Media traktują to wydarzenie jako żart albo happening jakiejś proekologicznej grupy. Szczególnie ta druga teoria zyskuje zwolenników, kiedy trzy dni później media otrzymują wiadomość. W mailu znajdują się groźby pod adresem deweloperów oraz dziwny szyfr. List kończy się słowami: „Macie dwa dni, a potem czternaście”. Podpis pod listem brzmi: Heiland der Welt.

Tymczasem w redakcji „Dziennika Szczecińskiego” dochodzi do rozłamu na tle oceny ostatnich wydarzeń. Faworyzowana przez nową redaktorkę naczelną dziennikarka Urszula bagatelizuje sytuację. Paulina i Piotr postanawiają wziąć sprawy w swoje ręce i przeprowadzić własne śledztwo. W rozwiązaniu tajemniczego szyfru pomaga im przyjaciel – architekt Igor. Kiedy tydzień później dochodzi do następnego ataku, okazuje się, że sytuacja jest poważniejsza, niż mogli przypuszczać…

Misternie skonstruowana fabuła, nietuzinkowi bohaterowie oraz zagadkowa misja z barwną historią miasta w tle – Leszek Herman jak żaden inny autor potrafi przyciągnąć uwagę wszystkich miłośników kryminałów i sensacji. Na kartach „Zbawiciela” w błyskotliwy sposób łączy realia współczesnego Szczecina z fascynującymi wydarzeniami sprzed wieków.

Leszek Herman – szczecinianin, z wykształcenia architekt. Od 1997 projektant i współwłaściciel szczecińskiej Pracowni Projektowej Konserwacji Zabytków. W latach 1993–1995 był autorem cyklu artykułów dla „Gazety Wyborczej” o niezwykłych budynkach i miejscach w Szczecinie i na Pomorzu, ilustrowanych własnymi odręcznymi rysunkami. Od 2005, wraz z bratem Marcinem, prowadzi autorską pracownię projektową. Prywatnie miłośnik tajemnic historycznych i architektonicznych, historii sztuki, dobrej książki, roweru, jazdy konnej i spotkań przy piwie z przyjaciółmi. Do tej pory ukazały się trzy jego powieści: „Sedinum” (Muza, 2015), „Latarnia umarłych” (Muza, 2016), „Biblia diabła” (Muza, 2018) oraz „Sieci widma” (Muza, 2019)

Bryganda/ Impro Show

17.10.2020, 19:00/ 20-25 zł

Zapraszamy na wieczór IMPRO!

BRYGANDA to nowa ekipa teatru improwizowanego w Szczecinie.

Każdy z nas wywodzi się z innego teatru, ale czasem spotykamy się razem. Wtedy przy pomocy widowni stwarzamy całkiem nowe światy, które powstaną tylko raz i nigdy się już nie powtórzą. Gramy spektakle komediowe bez scenariusza, które czasami rozśmieszają, ale czasem potrafią wzruszyć.

BRYGANDA to teatr wyobraźni, który może się zdarzyć między nami a publicznością. Może być tak, że razem stworzymy coś, o czym nigdy nie mieliśmy odwagi nawet pomyśleć.

Wystapią: Adrianna Janowska-Moniuszko; Katarzyna Nowak; Agata Kolasińska; Rafał Hajdukiewicz; Adam Kuzycz-Berezowski; Paweł Niczewski; Kacper Odrobny

Krzysztof Baranowski/ Muzyka pod Księżycem/ koncert

23.10.2020/ 19:00/ 40- 50 zł

Pianista, kompozytor Krzysztof Baranowski zaprasza na wyjątkowy koncert „Muzyka pod Księżycem”. „Muzyka pod Księżycem” to wykonywane na fortepianie, w stroju 432 Hz, kształtujące się tylko w chwili tworzenia improwizowane miniatury. Te mikro dzieła, pomimo – z racji swej natury – ulotności oraz nieprzewidywalności powinny połączyć się w jedną kilkunastominutową strukturę a tym samym stworzyć przestrzeń dla kolejnych, nieznanych współbrzmień, dźwięków i harmonii.

Małgorzata Krawczak/ Wstyd i poczucie winy/ wykład

27.10.2020/ 18:00/ wstęp wolny

Wstyd ma destrukcyjny wpływ na zdrowie emocjonalne i psychiczne i – jako skutek niskiej samooceny – przyczynia się do powstawania chorób psychicznych. Osoba na tym poziomie świadomości jest wylękniona, wycofana i zamknięta w sobie. Wstydzi się i obawia „utraty twarzy”, kompromitacji oraz stania się osobą niepożądaną, ma skłonności do urojeń i paranoi. Wstyd, powodując rozpad osobowości, stwarza podatność na inne negatywne emocje, tym samym prowadzi do złości i poczucia winy.

Poczucie winy wywołuje Złość. Wiele osób walczy z poczuciem winy przez całe życie, podczas gdy inni wypierając je, desperacko, próbują od niego uciec. W tym polu energii osoby chcą wymierzać karę i ponosić karę. Prowadzi to do samoodrzucenia, masochizmu, wyrzutów sumienia, samosabotażu i „czucia się źle”. U takich osób często występują skłonności samobójcze, skłonność do wypadków i projektowanie na „złych” innych nienawiści do samego siebie. Towarzyszy mu przekonanie: „To wszystko moja wina”. Wina jest nieprzyjemna, ponieważ kojarzy się z utratą miłości i dezaprobatą zinternalizowanych postaci rodzicielskich, jak również z zanikiem poczucia własnej wartości. Często jest używana jako narzędzie do kontrolowania innych („podżegacze winy”).

Oba stany emocjonalne to wyjątkowi nauczyciele. Jeśli chcesz się dowiedzieć, czego chcą Cię nauczyć, zapraszam.

Czytaj dalej
Reklama

Na czasie