Kraj

Trzecia edycja kampanii „Lowe Krowe” na rzecz zdrowych nawyków żywieniowych

Ruszyła trzecia odsłona kampanii edukacyjnej „Lowe Krowe”, która ma na celu promocję zdrowego i zrównoważonego spożycia mięsa wołowego oraz podnoszenie świadomości na temat odpowiedzialnej hodowli bydła. Inicjatywa ta zyskała znaczącą popularność w poprzednich latach, przyczyniając się do rozwiania mitów oraz zwalczania dezinformacji związanych z produkcją mięsa.

Opublikowane

w dniu

Zarządzana przez Polskie Zrzeszenie Producentów Bydła Mięsnego (PZPBM) i realizowana dzięki wsparciu Instytutu Badań Internetu i Mediów Społecznościowych, kampania jest odpowiedzią na potrzebę edukacji społecznej odnośnie pozytywnych aspektów odpowiedzialnego konsumpcjonizmu. Prowadzona od kwietnia bieżącego roku do końca marca 2025, ma służyć jako platforma do dialogu pomiędzy producentami a konsumentami.

Program skupia się na działaniach promocyjnych i edukacyjnych, w tym warsztatach, seminariach, a także w przestrzeni internetowej. Celem kampanii jest przedstawienie wołowiny jako części zrównoważonej diety oraz podkreślenie istoty dobrostanu zwierząt w procesie hodowli. Działania „Lowe Krowe” odgrywają kluczową rolę w uświadamianiu o konieczności wspierania krajowych producentów, a także znaczeniu lokalnych produktów dla gospodarki i zdrowia publicznego.

Stawiamy na mięso wołowe w diecie!

  1. Promujemy wołowinę jako element zdrowej diety. Podkreślamy, że mięso jest kluczowym składnikiem zdrowej i zbilansowanej diety. Jego całkowite wyeliminowanie może prowadzić do niedoborów, które negatywnie wpływają na zdrowie fizyczne i psychiczne.

(https://www.facebook.com/kampania.lowekrowe/posts/pfbid0V6Z7RQ8BkLCsbiSvGHHWxBcbDkrvQRMofNAa8v6STfuDpct

XBDHE3tdoCypu9rCnl)

Walczymy z mitami!

  1. Obalamy fałszywe informacje dotyczące negatywnego wpływu hodowli bydła na środowisko. Przemysł, energetyka i transport mają znacznie większy udział w zmianach klimatycznych niż hodowla zwierząt. Rezygnacja z mięsa nie przyniesie znaczącej poprawy sytuacji klimatycznej.

(https://twitter.com/lowe_krowe/status/1785922848042701051)

Podkreślamy, że warto inwestować w polską hodowlę!

  1. Polska powinna inwestować w hodowlę zwierząt. To sposób na efektywne wykorzystanie nadwyżek zbóż, co nabiera szczególnego znaczenia w kontekście aktualnych wyzwań geopolitycznych, takich jak agresja Rosji na Ukrainę.

(https://www.facebook.com/kampania.lowekrowe/posts/pfbid07YeMDsBaZQQQdevSp8eHQd8puSKNxkKqcNYd15Yy2iNu2 Ve1WMPhWJ6Tsk4XUgj3l)

Udowadniamy, że polscy hodowcy są liderami dobrostanu!

  1. Dostarczamy dowody na wysoki standard w polskich hodowlach. Pokazujemy, że polscy hodowcy są mistrzami pod względem dobrostanu zwierząt, czego dowodem są liczne certyfikaty i nagrody.

(https://twitter.com/lowe_krowe/status/1785189192630223033)

Wspieramy polskie rolnictwo i hodowców!

  1. Jesteśmy zawsze po stronie polskiego rolnika i hodowcy. Wspieramy takie inicjatywy jak długoterminowe członkostwo Ukrainy w UE przy zachowaniu odpowiedniego planu wdrożeniowego, czy reformę Wspólnej Polityki Rolnej, która nie dopuści do skierowania większości dopłat do agro-holdingów.

(https://twitter.com/lowe_krowe/status/1788830590436790763)

Nasze działania przyczyniają się do wzrostu świadomości społecznej, co prowadzi do zdrowszych wyborów żywieniowych i lepszego zrozumienia przemysłu mięsnego w Polsce. To kluczowy krok na drodze do trwałej zmiany sposobu, w jaki postrzegane jest mięso wołowe w naszym kraju.

Dołącz do nas i bądź częścią zmiany! Zaangażuj się w nasze inicjatywy i pomóż kształtować przyszłość.

Reklama

Kraj

Spada liczba skazanych za niepłacenie alimentów. Eksperci mocno zaskoczeni danymi z sądów

W 2023 roku 26,4 tys. osób zostało skazanych w pierwszej instancji za niepłacenie alimentów. Tak wynika z danych Ministerstwa Sprawiedliwości. Oznacza to spadek w ujęciu rocznym o 10,3%. W roku wcześniejszym takich przypadków było 29,4 tys. W ww. grupie 8,7 tys. osób otrzymało karę pozbawienia wolności, w tym 1,8 tys. – z warunkowym zawieszeniem. To o 7,8% mniej w porównaniu z 2022 rokiem. Do tego dane resortu wskazują, że w ub.r. małoletnich pokrzywdzonych tym procederem było 25,7 tys. To o 12,7% mniej niż rok wcześniej, kiedy zanotowano wynik 29,4 tys. Jednak eksperci przekonują, że nie ma co się cieszyć z niewielkich spadków, ponieważ skala problemu niepłaconych alimentów faktycznie się nie zmniejsza. I dodają, że ministerialne dane nie korelują z tymi z rejestrów osób zadłużonych.

Opublikowane

w dniu

Jak wynika z danych udostępnionych przez Ministerstwo Sprawiedliwości, w 2023 roku 26,4 tys. osób zostało skazanych w pierwszej instancji w sądach rejonowych za przestępstwo niealimentacji, na podstawie art. 209 kodeksu karnego. To o 10,3% mniej niż w 2022 roku, kiedy takich przypadków było 29,4 tys. Z kolei porównując ubiegłoroczne dane z tymi z 2021 roku, widać jeszcze wyraźniejszy spadek, bo o 23,2%. Wówczas skazanych za takie przestępstwo było 34,3 tys. osób.

Dane nie korelują z tymi z rejestrów osób zadłużonych, takich jak np. BIG InfoMonitor, które wskazują, że każdego roku przybywa osób zadłużonych z tytułu niezapłaconych alimentów, a zadłużenie przekracza 15 mld zł tylko dla Funduszu Alimentacyjnego – mówi Justyna Żukowska-Gołębiewska, psycholożka, badaczka przemocy poseparacyjnej i prezes Stowarzyszenia Poprawy Spraw Alimentacyjnych – Dla Naszych Dzieci.

Natomiast dr Łukasz Pilarczyk, adiunkt w Zakładzie Prawa Karnego WPiA UAM i adwokat z Kancelarii Prawnej Filipiak Babicz Legal, również zaleca ostrożność w stawianiu twierdzeń o spadku popełnianych przestępstw niealimentacji. Z danych nie wynika bowiem, ile było wszczynanych postępowań karnych dotyczących właśnie tego typu przestępstw na etapie sądowym. Możliwe bowiem, że tych postępowań wszczynanych jest ciągle tyle samo.

Niemniej z powodu coraz większej przewlekłości procesów karnych, trwają one coraz dłużej i przez to rzadziej są wydawane, dotyczące tych spraw, wyroki. Wydaje się, że te dane są niestety zbyt szczątkowe, aby wyciągać z nich dalej idące wnioski – komentuje dr Łukasz Pilarczyk.

Z danych resortu wynika też, że spośród skazanych na podstawie art. 209 KK w 2023 roku 8,7 tys. osób otrzymało karę pozbawienia wolności, w tym 1,8 tys. z warunkowym zawieszeniem. To o 7,8% mniej w porównaniu z 2022 rokiem, kiedy takich przypadków było 9,4 tys. Wówczas 2,2 tys. skazano z warunkowym zawieszeniem. Natomiast porównując ubiegłoroczne dane z tymi z 2021 roku, widać spadek o 15,2%. Wtedy mowa była o 10,2 tys. przypadków, w tym 2,6 tys. z warunkowym zawieszeniem.

Już w 2020 roku mój raport wskazywał, że wyroków pozbawienia wolności w takich sprawach jest mniej w stosunku do wyroków ograniczenia wolności – stwierdza Justyna Żukowska-Gołębiewska. – Jako eksperci Zespołu ds. Alimentów przy poprzednim RPO Adamie Bodnarze i RPD Marku Michalaku sugerowaliśmy, że celem nowelizacji kodeksu karnego nie powinien być wzrost penalizacji osób niepłacących alimentów. Należy ich zmobilizować do realizacji tego obowiązku np. poprzez System Dozoru Elektronicznego – dodaje ekspertka.

Do tego ekspertka zauważa, że niestety ustawodawca nie pomyślał o tym, aby SDE znalazł się w katalogu kar ograniczenia wolności, a nie kar pozbawienia wolności, co mogłoby w znaczący sposób wpłynąć na skuteczność egzekucji długu alimentacyjnego. Obserwowana jest też tendencja do nieuznawania niealimentacji jako przestępstwa przeciwko rodzinie, które miałoby wysoką szkodliwość społeczną czynu. Zazwyczaj przedstawiciele prawa uznają je za przestępstwo porównywalne z kradzieżą roweru.

Sądy w tej sytuacji bardzo rzadko będą orzekać karę pozbawienia wolności, a jeżeli już to nastąpi, to zapewne z warunkowym zawieszeniem jej wykonania – przewiduje dr Łukasz Pilarczyk. – Kara bezwzględna pozbawienia wolności byłaby orzeczona w sytuacjach naprawdę skrajnych, czyli np. gdy ktoś był już skazany za to przestępstwo, ale nie zmienił swojego zachowania albo gdy w oczywisty sposób stać go na zapłatę alimentów, ale nie robi tego ze zwykłej złośliwości – wyjaśnia dr Pilarczyk.

Z danych resortu wynika również, że w 2023 roku małoletnich pokrzywdzonych brakiem alimentów było 25,7 tys. (12,8 tys. dziewczynek i 13,1 tys. chłopców). To o 12,7% mniej niż rok wcześniej, kiedy było ich 29,4 tys. (odpowiednio 14,6 tys. i 14,8 tys.), a także o 25,3% mniej niż w 2021 roku – 34,4 tys. (17 tys. i 17,3 tys.). Pokrzywdzonymi są też kobiety (5,8 tys. w 2023 roku, 6,7 tys. w 2022 roku i 7,6 tys. w 2021 roku) i mężczyźni (odpowiednio 2,3 tys., 2,8 tys. i 3,2 tys.).

Bardzo ostrożnie podchodziłabym do analizy tych danych. Przede wszystkim należy wskazać, że obowiązek alimentacyjny może dotyczyć małoletnich, ale też pełnoletnich dzieci stron, które jeszcze się nie usamodzielniły. Obowiązek alimentacyjny może zostać orzeczony również wobec byłych małżonków – tłumaczy Justyna Żukowska-Gołębiewska. – Nie zapominajmy także o rodzicach będących w niedostatku, niesamodzielnych seniorach, wobec których sąd może zasądzić alimenty od dorosłych dzieci – uzupełnia ekspertka.

W efekcie każda z tych grup pokrzywdzonych niealimentacją ma prawo składać zawiadomienie z art. 209 KK. Inną sprawą jest fakt, że nieregulowanie tych zobowiązań jest jednym z tych przestępstw, które popełnia się bardzo często w recydywie. Statystycznie proceder ten trwa najczęściej 3-10 lat. W tym czasie niealimentowane dzieci dorastają i zmieniają tylko miejsce w statystycznych tabelkach.

Zdaniem ekspertów, trudno wskazać, jak w tym roku może wyglądać sytuacja związana z karaniem w pierwszej instancji w sądach rejonowych za nieopłacanie alimentów. – Ta kwestia wiąże się także z poprawieniem skuteczności i szybkości działania prokuratur i sądów – wskazuje dr Łukasz Pilarczyk. – Jeżeli prokuratury będą szybciej kończyć postępowania aktem oskarżenia, a sądy sprawniej będą rozpoznawać sprawy, to liczba wyroków skazujących może wzrosnąć – dodaje ekspert.

Z kolei Justyna Żukowska-Gołębiewska zauważa tendencję wzrostową w przypadku wykrywalności przestępstwa niealimentacji w okresach okołowyborczych. Wówczas temat częściej pojawia się w mediach, wzrasta zainteresowanie nim polityków – kandydatów do parlamentu i europarlamentu, zaprasza się organizacje pozarządowe do rozmów w różnych resortach i zespołach eksperckich.

Nie prowadziłam w tym zakresie żadnych badań i mogę jedynie ostrożnie wysnuć wniosek, że może być to skutek wpływu mediów na zmianę przekonań społecznych – mówi ekspertka. – Podobnie jest gdy wprowadza się zmiany prawne, np. jak ta, która nowelizowała art. 209 KK. Później jakby zainteresowanie zjawiskiem niealimentacji spada, a przez to maleje też wykrywalność tego przestępstwa – podsumowuje prezes Stowarzyszenia Poprawy Spraw Alimentacyjnych – Dla Naszych Dzieci.

Czytaj dalej

Kraj

Eko-gospodyni: do 10 tys. zł dla Kół Gospodyń Wiejskich

Fundacja Krajowej Grupy Spożywczej S.A. „Pomaganie krzepi” ogłosiła czwartą edycję programu grantowego „Eko-gospodyni”, przeznaczonego dla Kół Gospodyń Wiejskich (KGW). Program umożliwia pozyskanie dofinansowania w wysokości maksymalnie 10 tys. zł na realizację projektów z zakresu edukacji ekologicznej oraz promocji zachowań proekologicznych. Całkowita pula środków dostępnych w ramach programu to 100 tys. zł.

Opublikowane

w dniu

W ramach programu „Eko-gospodyni” można uzyskać dofinansowanie projektów, które wpływają na podnoszenie świadomości ekologicznej wśród członkiń KGW, jak również w ich lokalnych społecznościach. O granty mogą ubiegać się inicjatywy, które obejmują organizację warsztatów ekologicznych, przyrodniczych, szkoleń z zakresu ochrony środowiska czy konkretnych działań, takich jak sadzenie lasu czy sprzątanie terenów zielonych.

Niewykwalifikowane do finansowania będą projekty, które nie służą zwiększeniu wiedzy ekologicznej społeczności lub są związane z kupnem sprzętu dla indywidualnych potrzeb albo z działaniami sponsoringowymi.

Zainteresowane Koła Gospodyń Wiejskich mogą składać wnioski do 31 lipca do godziny 23:59 za pomocą specjalnego generatora dostępnego online. Rozstrzygnięcie konkursu i ogłoszenie projektów, które uzyskają finansowanie, nastąpi do dnia 30 września.

 

Czytaj dalej

Kraj

Zakupy przed majówką tanie nie będą. Zapowiada się też mniej „grillowych” promocji niż w zeszłym roku

Z najnowszego rynkowego raportu wynika, że art. spożywcze na grilla rdr. zdrożały o blisko 4%, a same sosy, marynaty i przyprawy – o prawie 11% rdr. Wzrosły też rdr. ceny napojów bezalkoholowych – o ponad 8%, pieczywa i przekąsek – o przeszło 5%, a także mięsa i wędlin – o 2%. Jedynie warzywa potaniały – o ponad 7% rdr. Natomiast niespożywcze artykuły podrożały o blisko 28%. Rekord w rankingu podwyżek pobiły tacki z wynikiem przeszło 86% rdr. Jednorazowe sztućce poszły w górę o niecałe 40%. Do tego na wszystkie ww. kategorie było o 11% mniej promocji niż rok wcześniej.

Opublikowane

w dniu

W ostatnim miesiącu art. spożywcze na grilla zdrożały o blisko 4% rdr. To prawie dwa razy większy wzrost niż odnotowany ogólnie w całym marcu br. Tak wynika z raportu pt. „Prosto ze sklepów. Majówka z grillem”, autorstwa UCE RESEARCH, Hiper-Com Poland i Grupy Offerista. Dane pokazują średnie ceny 22 art. spożywczych i 5 niespożywczych, obowiązujące od 15 marca do 15 kwietnia br. i w analogicznym okresie ub.r. Łącznie porównano ze sobą ponad 7,6 tys. cen detalicznych. Badaniem objęto wszystkie na rynku dyskonty, hipermarkety, supermarkety, sieci convenience i cash&carry.

Dla wielu Polaków grillowanie na świeżym powietrzu stało się nieodłącznym elementem celebracji długiego weekendu. Na potrzebne do tego produkty popyt jest sztywniejszy niż na inne artykuły. W takim przypadku konsumenci mniej uważnie patrzą na ceny w sklepach. To pozwala sprzedawcom na zakotwiczenie ich na nieco wyższych poziomach – wyjaśnia Marcin Luziński, ekonomista z Santander Bank Polska.

Wśród kategorii art. spożywczych na grilla najbardziej zdrożały sosy, marynaty i przyprawy – o blisko 11% rdr. W tej grupie towarów najmocniej poszły w górę ceny przypraw grillowych, bo o ponad 29% rdr. Dla porównania, ketchupy i musztardy kosztowały o przeszło 8% i ponad 7% więcej niż rok wcześniej. Jak zauważa Robert Biegaj, ekspert rynku retailowego z Grupy Offerista, ww. artykuły najmocniej drożały przed Wielkanocą. Ich ceny nie zdążyły jeszcze wyhamować po świętach, a już zaczęły być podbijane w związku z nadchodzącym sezonem grillowym.

Tego typu produkty często zawierają importowane składniki, których koszty rosną z powodu droższego paliwa, zmian kursów walutowych czy problemów logistycznych. Dodatkowo zwiększone zainteresowanie kuchnią międzynarodową może podnosić na nie popyt. To, w połączeniu z ograniczoną podażą, prowadzi do podwyżek. Ponadto inflacja cen surowców i zmiany w polityce handlowej czy w regulacjach sanitarnych mogą dodatkowo podnosić koszty produkcji i finalne koszty zakupów w sklepach detalicznych – mówi Katarzyna Grochowska z Hiper-Com Poland.

Drugie miejsce w rankingu drożejącej żywności na grilla mają napoje bezalkoholowe. Ich ceny poszły w górę o ponad 8% rdr. Z kolei na trzeciej pozycji widać pieczywo i przekąski ze średnią podwyżką o ponad 5% rdr. W tej kategorii chipsy zdrożały aż o blisko 12% rdr. Chleb i bułki objęły mniejsze podwyżki – odpowiednio o ponad 3% i 0,5% rdr. – Ceny produktów z obu ww. kategorii już od jakiegoś czasu sukcesywnie rosną, a więc bez względu na sezon. Głównie wynika to z faktu, że wytwórcy ponoszą coraz większe koszty własne, które obejmują m.in. składniki produktów, gaz i energię. Ta sytuacja szybko się nie zmieni – przekonuje Robert Biegaj.

Na czwartej pozycji widać mięso i wędliny ze średnim wzrostem o 2% rdr. Według eksperta z Grupy Offerista, miłośnicy grillowania mogą odczuć ulgę, że tego typu produkty ogólnie mniej zdrożały niż inne. Oczywiście wszystko zależy od preferowanego gatunku mięsa. W badanym okresie ceny kiełbasy, piersi z kurczaka i schabu rdr. spadły odpowiednio o niespełna 1%, prawie 2% i 1%. Ale już np. kaszanka zdrożała o 10% rdr. Podwyżkę zanotowała też karkówka – o przeszło 3% rdr. Boczek poszedł w górę o ponad 2%.

Ta kategoria mniej zdrożała od innych ze względu na dwa czynniki. Po pierwsze, mięso jest wrażliwe na wahania koniunktury, a słabość otoczenia makroekonomicznego w ostatnim roku sprzyjała ograniczeniu wzrostów cen tego typu produktów. Po drugie, sektor spożywczy zaczął odbudowywać podaż zwierząt hodowlanych po znacznej redukcji w okresie pandemii. Pojawiła się zatem zwiększona podaż, która uniemożliwiła wyraźne podwyżki cen – tłumaczy Luziński.

Zestawienie art. spożywczych na grilla zamykają warzywa, które rdr. potaniały o ponad 7% rdr. – Obecnie jest widoczna ogólna tendencja spadkowa, która dotyczy nie tylko warzyw dobrych na grilla. Po dużych zeszłorocznych podwyżkach może być ona wynikiem sezonowych czynników, takich jak zmiana dostępności, przy sprzyjających dla upraw warunkach pogodowych. Wzrost podaży wraz z nadchodzącym sezonem może prowadzić do dalszego obniżenia cen w tej kategorii – prognozuje Biegaj.

Dodatkowo z raportu wynika, że drożyzna głównie opanowała niespożywcze art. na grilla. Ich ceny wzrosły o blisko 28% rdr. Ze wszystkich analizowanych produktów najbardziej podrożały tacki, bo aż o ponad 86%. Jednorazowe sztućce podskoczyły o prawie 40% rdr. Znacznie mniej poszły w górę ceny rozpałki i węgla, tj. o ponad 12% i niecałe 7%. Robert Biegaj uważa, że dopiero pod koniec sezonu ww. produkty będą wolniej drożały. Konsumenci powinni więc bacznie obserwować promocje i kupować tego typu artykuły z wyprzedzeniem.

Wzrost cen surowców energetycznych oraz chemikaliów na przełomie roku 2022 i 2023 wywindował w górę ceny węgla drzewnego, brykietów i rozpałki do grilla. A na tym rynku, w przeciwieństwie do sektora węgla używanego do ogrzewania, nie było ingerencji państwa. Zatem ceny mogły uplasować się na podwyższonym poziomie. Natomiast nie spodziewałbym się znaczących podwyżek w najbliższych miesiącach – dodaje ekonomista z Santander Bank Polska.

Z raportu można również wyczytać, że na wszystkie analizowane kategorie sieci handlowe zorganizowały o 11% mniej promocji niż rok wcześniej. Zdaniem Marcina Luzińskiego, to może oznaczać, że wojna cenowa między sieciami handlowymi ma bardziej wymiar marketingowy niż faktyczny. Gospodarka jest w fazie ożywienia, popyt konsumpcyjny odbija się, wynagrodzenia realne rosną w tempie najwyższym od 20 lat. Sklepy detaliczne zapewne widzą te trendy i wiedzą, że nie muszą zachęcać klientów do zakupów promocjami tak mocno, jak rok temu.

Konsumenci mogą zauważyć ograniczoną dostępność zniżek i ofert specjalnych, co może skłonić ich do poszukiwania tańszych alternatyw lub ograniczania zakupu droższych produktów potrzebnych na grilla. To z kolei może wymagać od nich bardziej przemyślanego planowania zakupów. Warto śledzić promocje, aby dostosować do nich swoje strategie zakupowe – podsumowuje Katarzyna Grochowska.

Czytaj dalej
Reklama

Na czasie