Sport

Mistrz Polski – Piotr Madrak

14-15 listopada br. odbyły się najbardziej prestiżowej zawody w kimonach w brazylijski jiu jitsu Mistrzostwa Polski tym razem w Mosinie pod Poznaniem. Zaledwie tydzień do zdobyciu dwóch złotych medali na Polish Open zawodnik Hulk Team Police ponownie staje do walki na macie.

Opublikowano

w dniu

Ze względu na obostrzenia sanitarne zawody podzielono na 2 dni. Wszyscy zawodnicy polickiego klubu wystartowali jednak w sobotę. Piotr Madrak stoczył dwie walki. Obie wygrał przed regulaminowym czasem. W pierwszej z zawodnikiem z Gdańska po 2 minutach tzw. „balachą”. Drugą o złoto z kolegą z klubu przy prowadzeniu 4:0 Piotr po minucie skończył duszeniem.

Start w Mistrzostwach Polski i zdobycie mistrzostwa to wynik ciężkiej i systematycznej pracy na treningu w Hulk Team Police. Pojechało 10 zawodników i łącznie zdobyli 10 medali . Wynik uzyskany w Moisnie został doceniony przez Polski Związek Ju Jitsu i Madrak po raz kolejny został powołany do Kadry Narodowej na rok 2021.

Sport

Kolejny tie break w finale. Chemik-Developers 2;1 po trzech meczach

Grupa Azoty Chemik Police pokonał Developres SkyRes Rzeszów po pięciu setach rywalizacji w Rzeszowie. Mecz był niezwykle nierówny, zespoły grały dobrze w jednej partii, aby w kolejnej oddać inicjatywę. W piątym secie znakomicie spisywała się Joavana Brakocević-Canzian. Serbka dostawała prawie wszystkie piłki w ataku, które zamieniała na punkty

Opublikowano

w dniu

Pierwszy set rzeszowianki rozpoczęły do prowadzenia 5:2. Za chwilę policzanki poprawiły zagrywkę i atak i to one zaczęły przejmować inicjatywę. Seriami punkty zdobywała Brakocević i przyjezdne wygrywały 19:16. W końcówce seta po dwóch z rzędu blokach na Van Ryk policzanki prowadziły 23:17. Miejscowe zdołały obronić trzy setbole, ale przy kolejnym – atak Jack Kisal były już bezradne. 

W drugim secie początkowo przeważały policzaki. Po kontrze Jack Kisal Chemik wygrywał 8:6 i… oddał inicjatywę rywalkom. Ten zdobyły z rzędu trzy punkty i wyszły na prowadzenie, którego nie oddały już do końca. Zdecydowanie lepiej rzeszowianki spisywały się w przyjęciu, dobra zmiana Lazić za Fidon-Lebleu. Policzanki ruszyły w pogoń, ale udało się im zniwelować straty do punktu (19:20). Za chwilę znów na dobre rozkręciła się Van Ryk i Developres odskoczył na bezpieczny dystans i wygrał seta. 

W partii numer trzy niemal od samego początku dominował zespół z Polic. Przyjezdne skutecznie zagrywały i świetnie spisywały się w bloku, czego nie można powiedzieć o Developresie, który w tym drugim elemencie nie zapunktował choć raz. Rzeszowianki seriami popełniały błędy (8 w tej partii) i nic dziwnego, że przewaga Chemika rosła w błyskawicznym tempie (10:6, 12:8, 19:13, 23:13). 

Czwartrgo seta ekipa z Polic rozpoczęła do dwóch efektownych bloków Kąkolewskiej, ale odpowiedź Developresu była błyskawiczna i to rzeszowianki wygrywały 6:3. Z każdą kolejną akcją przewaga miejscowych nie podlegała dyskusji. Bardzo dobrze funkcjonował blok (6 pkt), zagrywka i atak (58 proc. skuteczności) i Developres doprowadził do tie-breaka. 

W nim początkowo przeważały rzeszowianki, które po kontrataku Lazić prowadziły 6:3. Przyjezdne błyskawicznie odrobiły straty i na tablicy pojawił się rezultat remisowy (6:6). Od tego momentu trwała zacięta walka punkt za punkt. Przy stanie 9:8 policzanki zdobyły trzy punkty z rzędu i wygrywały 11:9. Ten dystans okazał się już nie do odrobienia dla Developresu.

W rywalizacji finałowej Chemik prowadzi 2:1. Walka o złoty medal toczy się do trzech wygranych.

Kolejne spotkanie zaplanowano na wtorek (20.04.) o godzinie 20:30 w Policach.

Developres SkyRes Rzeszów – Grupa Azoty Chemik Police 2:3 (21:25, 25:21, 17:25, 25:17, 13:15)

Chemik: Brakocević-Canzian (19), Kąkolewska (15), Strantzali (13), Łukasik (12), Jack (9), Kowalewska (3), Maj-Erwardt (l.) oraz Grajber (2), Baijens (1), Mędrzyk, Bałdyga.

Czytaj dalej

Sport

Chemik doprowadził do remisu po pięciosetowym spotkaniu

Police pokonał Developres SkyRes Rzeszów po pięciu setach walki. Przyjezdne wygrały dwa pierwsze sety, prezentując bardzo równą i rozsądną grę. Trener Ferhat Akbas zaryzykował i wymienił duet przyjmujących.

Opublikowano

w dniu

Pierwszy set świetnie od prowadzenie 4:0 rozpoczęły rzeszowianki. Miejscowe grały nerwowo, ale z czasem zaczęły łapać swój rytm i doprowadziły do remisu 5:5. Przez chwilę trwała walka punkt za punkt. W połowie seta zespół trenera Antigi odskoczył na cztery „oczka” i kontrolował już przebieg tej partii. 

Drugiego seta policzanki rozpoczęły od prowadzenie 4:1, ale szybko zatraciły animusz i inicjatywę przejęły rywalki. Świetnie w kontrach spisywała się Van Ryk i przewaga ekipy z Rzeszowa zaczęła rosnąc. Miejscowe zniwelowały straty do punktu (12:13), ale odpowiedź rzeszowianek była natychmiastowa i znów dystans wynosił 3-4 „oczka”. Ekipa trenera Antigi nie zaprzepaściła szansy i wygrywała 2:0. 

Trzeciego seta policzanki rozpoczęły od mocnego uderzenia prowadząc 8:3. Po wejściu na boisko Lazić, która zastąpiła Fidon-Lebleu ekipa z Rzeszowa ruszyła w pogoń. W połowie seta przewaga Chemika stopniała do punktu, ale zaraz miejscowe zanotowały trzy „oczka” z rzędu i znów kontrolowały przebieg seta. Chemik w końcówce prowadził 24:19, ale rzeszowianki obroniły trzy setbole ale na więcej już rywalki nie pozwoliły. 

Na początku czwartego seta zespół trenera Antigi wypracował sobie trzy punkty przewagi 5:2 i… oddał inicjatywę rywalkom. Rzeszowianki raz za razem popełniały błędy w ataku co było wodą na młyn Chemika, który wyszedł na prowadzenie 7:5. Ekipa z Rzeszowa zdobywanie punktów szło jak po grudzie, a rywalki praktycznie nie myliły się w kontrach doprowadzając do tie-breaka. 

W tie-breaka po wyrównanym początku inicjatywę przejęły policzanki. Nie do zatrzymania była Łukasik i Brakocević i przewaga miejscowych rosła w błyskawicznym tempie. Zespół trenera Antigi nie dawał za wygraną i ruszył do odrabiania strat. Po serii trzech punktów z rzędu zmalał od do trzech „oczek”, a za chwilę do dwóch. Rzeszowianki zdołały jeszcze obronić dwie piłki meczowe, ale przy trzeciej (atak Brakocević) były już bezradne. 

Dobrze prezentowała się Martyna Łukasik, której występ został doceniony nagrodą MVP (16 punktów, 67% przyjęcia) W rywalizacji finałowej jest remis 1:1 w meczach. Walka o złoty medal toczy się do trzech wygranych. Kolejne spotkanie zaplanowano na sobotę (17.04.) o godzinie 17:30 w Rzeszowie. 

Grupa Azoty Chemik Police – Developres SkyRes Rzeszów 3:2 (21:25, 21:25, 25:22, 25:16, 15:13)

Chemik: Brakocević-Canzian (26), Jack (16), Baijens (4), Kowalewska (4), Mędrzyk (3), Grajber (2), Maj-Erwardt (l.) oraz Łukasik (16), Strantzali (11), Kąkolewska (5), Bałdyga. Źródło: Grupa Azoty Chemik Police

Czytaj dalej

Sport

Chemik w finale Tauron Ligi!

W pierwszym półfinałowym starciu tych ekip zwyciężyły policzanki, dzisiaj Grupa Azoty Chemik przypieczętowała awans do wielkiego finału TAURON Ligi. Rewanż w Policach był trudniejszy, rywalki pokazały się ze zdecydowanie lepszej strony. Kluczowym momentem było wprowadzenie na parkiet Natalii Mędrzyk, która zastąpiła Olgę Strantzali. Doświadczona przyjmująca dała impuls w ofensywie, uspokoiła przyjęcie i odmieniła losy spotkania.

Opublikowano

w dniu

Obaj trenerzy rozpoczęli to rewanżowe spotkanie z podobnym pomysłem jak pierwszy mecz w Radomiu. Trener gości postawił na zagraniczny duet przyjmujących, z kolei Ferhat Akbas obok Martyny Grajber, wstawił do wyjściowej szóstki Olgę Strantzali. Szybko jednak sięgnął po swoją tajną broń – Natalię Mędrzyk. Był do tego zmuszony, gdyż w pierwszej partii dominowały przyjezdne, dobrze prowadzone przez Katarzynę Skorupę. Radomianki kończyły ważne akcje na skrzydłach i wygrały pierwszego seta do 22..

Policzanki szybko uporządkowały grę, a trener Akbas dokonał kolejnych zmian. Za słabiej dysponowaną Agnieszkę Kąkolewską weszła na boisko niedawno pozyskana Sinead Jack (efektownie atakowała), a ostatnie mistrzynie Polski zaczęły grać skuteczniej. Kapitalnie w ofensywie radziła sobie niezwykle sprytnie atakująca Mędrzyk, niezłą jakość prezentowała Jovana Brakocević-Canzian. Wydawało się, że Chemik nie będzie już musiał martwić się o awans, lecz w samej końcówce czwartego seta rywalki dogoniły i omal nie doprowadziły do piątego seta. Przy pierwszej piłce meczowej pomógł system challenge i wynik brzmiał 24:24. Później jednak przyjezdne popełniły dwa proste błędy, a ostatnią akcję wykończyła kapitalnie grająca Mędrzyk.

Mędrzyk została uznana MVP (21 punktów, 67% przyjęcia, 64% w ataku).

W drugim półfinale mierzą się ŁKS Commercecon Łódź z Developresem SkyRes Rzeszów. Pojedynek w Rzeszowie wygrał ŁKS, rewanż w Łodzi zaplanowano na 02.04.2021 | 17:30.

Spotkania finałowe rozpoczną się 10.04.2021.

Grupa Azoty Chemik Police – E. Leclerc Moya Radomka Radom 3:1 (22:25, 25:18, 25:23, 26:24)

Chemik: Brakocević-Canzian (19), Baijens (12), Grajber (7), Strantzali (3), Kąkolewska (2), Kowalewska (1), Maj-Erwardt (l.) oraz Mędrzyk (21), Jack (8), Łukasik, Bałdyga.

Czytaj dalej
Reklama

Na czasie