Zachodniopomorskie

„W życiu na nic nie jest za późno”. Seniorzy docenieni przez Marszałka Województwa

W życiu na nic nie jest za późno. To, co nas hamuje to nasze obawy – przekonywała podczas „Zachodniopomorskiego Dnia Seniora” blogerka i prezenterka telewizyjna „Mądra Babcia, czyli Beata Borucka. VIP-seniorka ma też garść gotowych rozwiązań, które warto wdrożyć. – WWW rozszyfrowuję tak Warto Wiedzieć Więcej. Na Pomorzu Zachodnim mamy też dwa ciekawe „rekordy”. Jakie? Czy aktywność to nasza mocna strona?

Opublikowane

w dniu

Beata Borucka  przyjechała do Szczecina na zaproszenie Regionalnego Ośrodka Polityki Społecznej Urzędu Marszałkowskiego, który w piątek,  21 października 2022 r. zorganizował „Zachodniopomorski Dzień Seniora”.
Docenieni przez marszałka
Z gośćmi wydarzenia spotkał się Marszałek Województwa Zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz, który serdecznie przywitał seniorów i podziękował im za ich dotychczasowe działania.
– Cieszę się, że po 2-letniej przerwie powrócił  „Zachodniopomorski Dzień Seniora”.  Dzisiejsze spotkanie to Państwa święto, podczas którego doceniamy aktywność, zaangażowanie, chęć zmieniania świata. To niezwykły kapitał, który chcemy wykorzystywać. Polityka senioralna od lat jest istotnym elementem działań, które realizujemy za pośrednictwem naszego Regionalnego Ośrodka Polityki Społecznej. Obecnie przy szerokich konsultacjach środowiska senioralnego tworzymy  dokument Wojewódzki Program Działań na Rzecz Seniorów – mówi marszałek.
Złote i srebrne odznaki Gryfa
W piątek najaktywniejsi seniorzy zostali odznaczeni Honorowymi Odznakami Gryfa Zachodniopomorskiego. Marszałek Olgierd Geblewicz oraz członkini Zarządu Województwa Anna Bańkowska wręczyli  22 takie odznaczenia.
Złote odznaki otrzymali: Janina Kołodzińska, Krystyna Kujawa, Krystyna Matuszak, Leokadia Rygielska, Teresa Rysztak, Janusz Wentruba oraz Krystyna Wójtowicz
Srebrne odznaki odebrali:  Irena Fabrykiewicz, Jadwiga Grzonkowska, Zdzisław Iwanicki, Rafał Iwański, Anna Kusztelak, Bogumiła Lewandowska, Zenona Moskwa, Halina Olejarnik, Krystyna Padiasekm, Krystyna Pietrzkiewicz, Ludmiła Porębska, Magdalena Richter, Ryszard Sarna, Irena Szperkowska i Teresa Zaremba.

Działania na rzecz seniorów
W piątek, bezpośrednio przed „Zachodniopomorskim Dniem Seniora”, podczas spotkania z dziennikarzami, rozmawiano też o codziennych działaniach na rzecz osób 60+. To m.in. Zachodniopomorska Karta Seniora. Do Programu Karty przystąpiło 110 gmin, natomiast ponad 200 partnerów biznesowych oferuje ulgi i zniżki dla posiadaczy Karty, wydano 25 137 kart.

–  Od 2016 r. wdrażamy Zachodniopomorską Kartę Seniora. I z tego miejsca serdecznie dziękuję naszym partnerom biznesowym, którzy z nami współpracują. Dzięki nim seniorzy 60+ mogą korzystać z ulg i zniżek na usługi  i zakupy. Zachęcamy seniorów, aby korzystali z takiej możliwości  –  podkreślała Członkini Zarządu Anna Bańkowska.
Ciekawe „rekordy” z Pomorza Zachodniego
Na inną kwestię zwracała uwagę  Dorota Rybarska-Jarosz, dyrektor ROPS Urzędu Marszałkowskiego.
–  Obecnie przygotowujemy Wojewódzki Program Działań na Rzecz Seniorów. Naszą rolą jest obserwacja tego, co dzieje się w obszarze demograficznym i społecznym. Obserwujemy zjawisko odwróconego eurosieroctwa. Dotyczy to sytuacji, w której dzieci wyjechały poza region, a starsze osoby pozostają na miejscu. I jeśli „nie zaskoczy” postawa aktywna, to osoby starsze wpadają w pułapkę samotności i oddalenia. Szybciej wymagają wsparcia, stając się osobami zależnymi  –   wyjaśniała dyrektor ROPS Dorota Rybarska-Jarosz.
Z przeprowadzonych badań na potrzeby przygotowanego programu wynikają też dwie inne ciekawe rzeczy.
–  W województwie zachodniopomorskim mamy najwyższe czytelnictwo wśród seniorów w Polsce – mówiła dyrektor ROPS Dorota Rybarska-Jarosz.
Druga kwestia związana jest z inną sferą życia.
–  Mamy najwięcej osób 50+ Polsce wchodzących w związki małżeńskie. Dotyczy to blisko 9% kobiet i ponad 12,5% mężczyzn – dodała dyrektor ROPS.
Recepta na sukces „Mądrej Babci”
Natomiast do codziennej aktywności zachęca seniorów  Beata Borucka, gość specjalny „Zachodniopomorskiego  Dnia Seniora”.
–  W życiu na nic nie jest za późno. To, co nas hamuje to nasze obawy. Myślenie: a co ludzie powiedzą, nie dam rady, jestem za stara. To też obawy, czy nam się uda. Uważam, że wszyscy, niezależnie od wieku, powinniśmy pracować nad swoimi lękami i się ich pozbywać, żyć dla siebie. Nikt za nas życia nie przeżyje. Warto też przywoływać uśpione pasje – zachęca Beata Borucka.
Beata Borucka posługuje się też ciekawym neologizmem „staroczesność”, który świetnie odzwierciedla jej podejście do życia.
– „Staroczesność” polega na przywoływaniu rzeczy, które kojarzą się z babcią, czyli czasem, cierpliwością, ciepłem, bajkami, przytulaniem. Natomiast „czesność” to odniesienie do nowoczesności. Babcia wie, co się czyta, co się nosi, co ogląda – mówi  „Mądra Babcia”.
Beata Borucka zwróciła też uwagę na jeszcze jedną ważną kwestię. Część seniorów, chce podejmować dodatkową pracę, zwyczajnie dorobić do często niskiej emerytury. – Podpowiadam seniorom jak to robić. Pokazujemy różne możliwości i uczymy jak wystartować np. ze sprzedażą rękodzieła – wyjaśniała.
Senior-Cuder 
Wszyscy uczestnicy „Zachodniopomorskiego Dnia Seniora” otrzymali grę karcianą pn. „Senior-Cuder, czyli gra o sens życia”, której celem jest poprawa funkcjonowania psycho-społecznego osób starszych. Pomysłodawcą gry jest ROPS w Krakowie.
Więcej informacji o działaniach dla seniorów dostępnych jest na stronie internetowej ROPS Urzędu Marszałkowskiego https://rops.wzp.pl/

Reklama

Zachodniopomorskie

Żubry znikają z północno-zachodniej Polski?

Żubrów niebezpiecznie ubywa, w 2022 roku zginęło ich aż 24. Co roku na Pomorzu Zachodnim zimą odbywa się wielkie liczenie. Zakończone pod koniec 2022 liczenie przyniosło smutne wieści. Zginęło najwięcej żubrów od 2005 roku. Jeśli nie zatrzymamy aktualnego trendu, wieloletnie wysiłki przyrodników o przywrócenie naturze „króla puszczy” mogą zostać zniweczone. Żubry, choć pod ochroną, wciąż padają ofiarą kłusowników lub giną w wypadkach komunikacyjnych.   

Opublikowane

w dniu

Jako społeczeństwo nie możemy się godzić na bezkarne zabijanie zwierząt chronionych, takich jak np.  żubry. Dlatego bardzo ważne jest wykrywanie sprawców tych nikczemnych czynów i ich karanie. Aby ten proceder udało się opanować i poważnie zredukować konieczna jest efektywna współpraca organizacji pozarządowych z organami ścigania oraz wymiarem sprawiedliwości – policją, prokuraturą i sądami. Nie mniej ważna jest postawa zarządców terenu: gmin, nadleśnictw, kół łowieckich. To od ich postawy zależy czy na danym terenie będzie pobłażanie i społeczna akceptacja dla tego typu zachowań. Bardzo się cieszymy, że można liczyć na media, które nagłaśniają takie przypadki i nie pozwalają, żeby sprawa “została zamieciona pod dywan” – mówi Stefan Jakimiuk specjalista WWF Polska ds. ochrony gatunków.

Najnowsze, zakończone pod koniec 2022 roku liczenie wykazało, że w woj. zachodniopomorskim, lubuskim i wielkopolskim żyje aktualnie 349 żubrów. Niestety jeszcze nigdy nie odnotowano tylu zgonów zwierząt (24 przypadki). Co więcej, 2022 był kolejnym rokiem, kiedy przyrost populacji prawie się zatrzymał. Za taki stan rzeczy, zdaniem specjalistów z Zachodniopomorskiego Towarzystwa Przyrodniczego czuwających nad liczeniem, niestety w dużej mierze odpowiedzialność ponoszą kłusownicy. 

Bardzo mocno wzrasta skala kłusownictwa na gatunki chronione. Żaden inny czynnik nie ogranicza wzrostu populacji tak jak kłusownictwo. Kary nie są dotkliwe, a prowadzone dochodzenia często nieskuteczne. Pojawia się przyzwolenie na takie zachowania oraz poczucie bezkarności. Boimy się, że przy takim stanie spraw populacja wolnych żubrów w naszym regionie przestanie się rozwijać. Staramy się robić, co możemy, aby czuwać nad ich bezpieczeństwem, jednak nie jesteśmy w stanie pilnować każdego zwierzęcia – tłumaczy Maciej Tracz, Zachodniopomorskie Towarzystwo Przyrodnicze. 

Gdzie znikają żubry z północno-zachodniej Polski? 

Od dwóch lat rozwój zachodniopomorskiej populacji praktycznie stanął w miejscu, pomimo faktu, że na Pomorzu Zachodnim średnio co roku rodzi się ok. 40 cieląt. 2022 był pod tym względem rekordowy, bo na świecie pojawiło się 61 cieląt. Niestety, nie przekłada się to na powiększanie ogólnej liczebności populacji, bo wiele zwierząt ginie i to coraz częściej z rąk kłusowników. W latach 2011–2020 populacja powiększała się średnio o ok. 27 osobników rocznie. Tymczasem w 2022 populacja żubrów wrosła zaledwie o 9 osobników. 

Nasuwa się pytanie, gdzie podziały się żubry z północno-zachodniej Polski. Jesteśmy informowani, że nasza wiedza na temat kłusownictwa jest szczątkowa, wszystko, co jest możliwe, jest przez kłusowników ukrywane. Liczba cieląt i generalnie rozrodczość jest na bardzo dobrym poziomie, a kłusownictwo jest znacznie większe i ukrywane. Społeczeństwo nie ma pojęcia o skali problemu – tłumaczy Maciej Tracz z ZTP. Dodaje również – Podawana przez nas ilość urodzonych cieląt może być niepełna, ponieważ inwentaryzację robimy na koniec roku kalendarzowego, do tego czasu pewna ilość cieląt mogła już «zniknąć» i wiemy, że «zniknęła».

Foto: Zachodniopomorskie Towarzystwo Przyrodnicze

To nie jest kraj dla gatunków chronionych 

Spośród 24 żubrów, które zginęły w 2022 roku, aż 7 przyrodnicy wiążą z kłusownictwem. Cztery sprawy to potwierdzone przypadki kłusownictwa, a w przypadku pozostałych trzech jedynie znaczny rozkład zwłok uniemożliwił pełną identyfikację. Jednak wszystkie poszlaki świadczyły o umyślnym działaniu człowieka. Przyrodników szczególnie zastanawia okoliczność, że martwe osobniki padły przy ambonach myśliwskich. Sytuacja wyglądała tak, jakby zwierzęta szły i nagle się przewróciły. Bulwersuje fakt, że do większości śmierci żubrów doszło w krótkim okresie między wrześniem i październikiem ubiegłego roku. Skala problemu jest bardzo duża i dotyczy wszystkich gatunków chronionych, w tym także tych najbardziej wrażliwych, jak rysie. W ostatnim roku skłusowano aż 4 rysie, w tym matkę z 3 młodymi. Większość przestępstw miała miejsce również pod koniec roku (między wrześniem i październikiem). Rysie, podobnie jak żubry, wilki i wiele innych, w obecnym systemie mają niewielkie szanse na sprawiedliwość. Przykładowo sprawę młodej kotki zabitej śrutem umorzono w okresie między świątecznym pod koniec 2022. Zabójcy żubrów też w większości przypadków unikali dotychczas kary.  

Foto: Zachodniopomorskie Towarzystwo Przyrodnicze

Jak liczy się żubry? 

Liczenie żubrów w województwie zachodniopomorskim to coroczne działanie prowadzone od 2005 roku. To wtedy w Zachodniej Polsce Zachodniopomorskie Towarzystwo Przyrodnicze zajęło się przywracaniem naturze tego wspaniałego gatunku. Przyrodnicy z ZTP zaczynali od stada 22 osobników w 2005 roku, które dzięki wysiłkom wielu ludzi do dzisiaj udało się powiększyć ponad 15-krotnie. W ramach ochrony gatunku liczenie jest jednym z najważniejszych działań. Pokazuje m.in. to, w jakiej kondycji jest populacja i czy jest zagrożona. Dlatego specjaliści z ZTP podchodzą do sprawy bardzo poważnie i precyzyjnie. Podstawą dla wykonania dokładnego liczenia jest telemetria. Zachodniopomorskie żubry noszą na szyjach łącznie 80 urządzeń telemetrycznych GPS, które dostarczają cennych informacji o położeniu i ruchach osobników oraz całych grup. Część urządzań jest sfinansowanych przez WWF Polska. Każda grupa zwierząt jest nadzorowana telemetrycznie, a w czasie liczenia każdy obserwator dostaje pozycję GPS stada, które ma policzyć. Dodatkowo zespół wyjeżdża w teren i wykonuje dokumentację fotograficzną. Mając taki nadzór nad zwierzętami, do Księgi Rodowodowej Żubrów podaje się konkretną liczbę osobników. Możliwy błąd to nie więcej niż 5%. 

Jak powstrzymać utratę gatunków chronionych?  

Ochrona i odbudowa populacji dziko żyjących, zagrożonych gatunków wymaga bardzo dużo pracy i wysiłku. Zwierzęta żyjące na wolności zmagają się z naturalnymi zagrożeniami, takimi jak choroby, warunki pogodowe, brak pokarmu i wiele innych. Nie można zatem pozwolić, aby ginęły wskutek umyślnych działań człowieka. Do takich zalicza się m.in. brak ostrożności na drogach oraz nieuwzględnianie potrzeb środowiska przy budowaniu różnego rodzaju infrastruktury. Jednak jedną z najpoważniejszych przyczyn wymierania gatunków w Polsce i na świecie jest kłusownictwo. Bez sprawnie działającego systemu wykrywania i karania przestępców ochrona gatunków będzie nieskuteczna.  

WWF Polska jest jedną z 13 europejskich organizacji, która w ramach projektu o nazwie SWiPE („Successful Wildlife Prosecution in Europe”) działa na rzecz obniżenia poziomu przestępczości związanej z dziko żyjącymi chronionymi gatunkami. Do najczęstszych i najbardziej szkodliwych przestępstw należą: kłusownictwo, przemyt, nielegalny handel zagrożonymi gatunkami i produktami z nich wytworzonymi oraz zanieczyszczanie środowiska. 

Foto: Agnieszka Veljković/WWF Polska

Czytaj dalej

Zachodniopomorskie

13 mln zł dla Szpitala „Zdroje”. Na dostosowanie do nowych potrzeb epidemiologicznych

Szpital „Zdroje” zamierza przygotować swoje obiekty na przyszłe potrzeby epidemiologiczne. Na ten cel otrzyma z Urzędu Marszałkowskiego aż 13 mln zł. To środki specjalnego programu REACT-UE dedykowane ograniczeniu społecznych skutków pandemii. Fundusze przeznaczone będą na modernizację pomieszczeń oraz zakup niezbędnego wyposażenia. Marszałek województwa Olgierd Geblewicz oraz dyrektor placówki Łukasz Tyszler podpisali umowę gwarantującą przekazanie unijnego wsparcia.

Opublikowane

w dniu

Prace przeprowadzone będą na Oddziale Opiekuńczo-Leczniczym, Izbie Przyjęć Ogólnej, Psychiatrycznej Izbie Przyjęć, Poradni Zdrowia Psychicznego dla Dorosłych oraz Dzieci i Młodzieży.

Marszałkowskie szpitale zostały mocno doświadczone przez koronawirusa. Były ośrodkami na pierwszej linii walki z pandemią. Chcą być dobrze przygotowane na przyszłe epidemiologiczne zdarzenia, dlatego dostosowują swoje medyczne przestrzenie na taką ewentualność. Szpital „Zdroje” to kolejna nasza jednostka, która sięgnęła po specjalne unijne wsparcie z puli REACT-UE przeznaczone właśnie na likwidację skutków COViD-19 – mówi marszałek województwa Olgierd Geblewicz.

Modernizacja obejmie głównie dostosowanie pomieszczeń do potrzeb pacjentów psychiatrycznych i z niepełnosprawnością ruchową. Wymienione zostaną instalacje sanitarne, elektryczne i grzewcze. Nowa będzie stolarka okienna i drzwiowa, a także elewacje ścian, podłóg i sufitów. Powstanie także instalacja wentylacji mechanicznej oraz gazów medycznych, co ma olbrzymie znaczenie w leczeniu pacjentów z COViD-19.

Po raz kolejny korzystając z funduszy europejskich możemy podjąć działania, które przyczynią się do poprawy warunków leczenia pacjentów, a tym samym podniosą jakość naszych usług. Inwestycja, której realizację już wkrótce rozpoczniemy, obejmie m.in. budowę zadaszonego podjazdu dla karetek, prace remontowo-modernizacyjne oraz zniesienie barier architektonicznych. Poprawi to także warunki pracy naszego zespołu – powiedział dyrektor Szpitala „Zdroje” Łukasz Tyszler.

Koszt inwestycji wyniesie 13 mln zł. W całości sfinansuje ją unijna dotacja, którą Urząd Marszałkowski przekaże z puli REACT-UE w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Zachodniopomorskiego 2014-2020. Roboty w szpitalu zaplanowano na 2023 rok.

Projekt wpisuje się w założenia 11 Osi Priorytetowej RPO WZ 2014-2020 dedykowanej wsparciu sektora ochrony zdrowia w kontekście pandemii COViD-19. Wcześniej po takie eurofundusze sięgnęły już inne lecznice podległe samorządowi województwa. Unijna pomoc trafiła do Szpitala Wojewódzkiego
w Szczecinie, Szpitala Wojewódzkiego w Koszalinie, Zachodniopomorskiego Centrum Onkologicznego, Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy czy Szpitala w Gryficach.

Czytaj dalej

Zachodniopomorskie

Społeczna Straż Rybacka z nowym sprzętem

40 tysięcy złotych dotacji z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej dla Okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego w Szczecinie. Marek Subocz – Prezes Zarządu Funduszu – wraz z Wojewodą Zachodniopomorskim Zbigniewem Boguckim przekazał Społecznej Straży Rybackiej nowy sprzęt do ochrony wód.

Opublikowane

w dniu

To między innymi 40 fotopułapek, 10 noktowizorów, 2 termowizory i 9 smartfonów, które są wykorzystywane do walki z kłusownictwem, nielegalnym połowem ryb i zanieczyszczeniem wód – mówi Marek Subocz – Prezes Zarządu WFOŚiGW w Szczecinie. Zakup fotopułapek z modułem GSM i smartfonów pozwala na całodobowy monitoring miejsc najbardziej zagrożonych kłusownictwem, przesyłanie oraz archiwizację zdjęć i filmów z monitoringu, usprawnia łączność z Państwową Strażą Rybacką i Policją oraz umożliwia kontrolę on-line zezwoleń na połów ryb. Monitoring obejmuje 90 zbiorników wodnych.

W skład Społecznej Straży Rybackiej Okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego w Szczecinie wchodzi 9 komend powiatowych SSR. Na ich wyposażeniu do tej pory było 11 fotopułapek, 3 zestawy monitorujące, 4 noktowizory i 9 telefonów komórkowych. Rocznie Społeczna Straż Rybacka Okręgu PZW w Szczecinie prowadzi ponad 1200 patroli. Koszt zakupu nowego sprzętu to 80 tys. zł, z czego połowa to dotacja ze środków WFOŚiGW w Szczecinie.

Czytaj dalej
Reklama

Na czasie