Gmina Police

W Policach przy ulicy Wojska Polskiego powstanie mural poświęcony Puszczy Wkrzańskiej

Łososie płynące w rzece, zazieleniona oranżeria czy kobieta w kwiatach pojawią się na ekologicznych muralach. Malowidła nie tylko upiększą elewacje w kilku zachodniopomorskich miastach, ale przede wszystkim – dzięki zastosowaniu farb fotokatalitycznych – pochłoną zanieczyszczenia. Wybrano wykonawców dla większości lokalizacji. Artyści powinni niebawem przystąpić do pracy.

Opublikowane

w dniu

W lutym br. ogłoszono konkurs, którego zadaniem było wyłonienie najciekawszych projektów. Wykonawców wybrano dla większości miejscowości. Wiemy zatem co pojawi się na ścianach obiektów w Goleniowie, Połczynie-Zdroju, Policach, Stargardzie i Wałczu. Przed konkursowym rozstrzygnięciem jest Szczecin. W tym przypadku potrzeba będzie jeszcze czasu, bowiem dwie konkursowe propozycje dla budynków Urzędu Marszałkowskiego przy ul. Piłsudskiego 40-42 nie współgrały z otoczeniem i nie spełniły oczekiwań.

Wkrótce w kolejnych zachodniopomorskich miastach pojawią się ekomurale. Będą one wizualną reklamą zielonego regionu, za który uważa się Pomorze Zachodnie. Malowidła urozmaicą nie tylko miejską przestrzeń, ale przede wszystkim spełnią rolę filtra powietrza, bo pochłoną zanieczyszczenia, jak spaliny samochodowe czy dym papierosowy – mówi marszałek województwa Olgierd Geblewicz.

W Policach mural będzie można zobaczyć przy ulicy Wojska Polskiego 51. Poświęcony zostanie Puszczy Wkrzańskiej. Obraz „Duch Puszczy”, który wykona Bakcyl Studio Zuzanna Podlewska, połączy w sobie motyw natury i kobiecości.

Ekomurale powinny pojawić się na elewacjach budynków podczas wakacji. Wszystko zależy od porozumień z artystami i przyjętych harmonogramów prac. Do wykonania malowideł użyte zostaną farby fotokatalityczne, które działają tak samo jak zadrzewiony skwer, neutralizując zanieczyszczenia. Badania naukowe potwierdzają skuteczność fotokatalizy i nanokryształów dwutlenku tytanu, które są składnikiem farby i pełnią funkcję katalizatora, przyspieszając rozkład szkodliwych substancji. Szacuje się, że 1 metr kw. redukuje 0,44 g tlenków azotu dziennie. Co więcej – farba wychwytuje nie tylko gazy, ale również drobnoustroje. Niszczy bakterie, wirusy, grzyby, a nawet nieprzyjemne zapachy. Jej wielką zaletą jest samooczyszczanie. Pomalowana powierzchnia nie wymaga częstego odświeżania czy mycia.

Gmina Police

UOKiK wydał zgodę na powołanie nowej spółki „śmieciowej”

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wyraził zgodę na powstanie nowej spółki „śmieciowej” w Policach. Tym samym nic nie stoi na przeszkodzie by rozpocząć planowaną budowę zakładu przeróbki odpadów biodegradowalnych, który powstać ma w Leśnie Górnym w gminie Police.

Opublikowane

w dniu

O planach budowy zakładu przeróbki odpadów biodegradowalnyc głośno się zrobiło pod koniec czerwca br. Wówczas to władze samorządowe Polic wraz z przedstawicielami Remondis Szczecin, Przedsiębiorstwo Użyteczności Publicznej Trans-Net z siedzibą w Policach oraz Zakładu Unieszkodliwiania Odpadów w Szczecinie, przedstawiło protestującym mieszkańcom Leśna Górnego, Pilichowa i Siedlic projekt powołania spółki oraz charakter zakładu. Nowy zakład w Leśnie Górnym docelowo przetwarzać ma 40 tysięcy ton odpadów rocznie. Niepokoi to mieszkańców Pilchowa, którzy obawiają się między innymi nadmiernego ruchu pojazdów ciężarowych przez ich miejscowość.

Nadal jesteśmy, jako mieszkańcy tych trzech miejscowości przeciwni rozbudowie zakładu przeróbki odpadów biodegradowalnych – mówi sołtys Pilchowa Ireneusz Todorski. Czekamy na odpowiedź od burmistrza Diakuna na nasz wniosek, złożony w Urzędzie pod koniec czerwca i na konsultacje społeczne. Podczas czerwcowego spotkania dotyczącego zakładu nie zostaliśmy przekonani do tej inwestycji. Uważamy również, że same konsultacje powinny się odbyć dużo wcześniej.

Zdaniem sołtysa Todorskiego, podczas konsultacji powinno się przedstawić wszystkie dobre i złe strony powstania zakładu przeróbki odpadów biodegradowalnych. Powinno się również zapewnić bezpieczeństwo mieszkańców, których ten problem będzie dotykać. Chodzi przede wszystkim o budowę chodników i ścieżek rowerowych.

Czytaj dalej

Gmina Police

Dzielnicowy zawsze na służbie. Rozpoznał i zatrzymał poszukiwanego mężczyznę

Wzorową postawą wykazała się st. sierż. Damian Mucha dzielnicowy KPP w Policach, gdy w dniu wolnym od służby rozpoznał poszukiwanego mężczyznę. Dzielnicowy szybko ruszył w ślad za poszukiwanym i wezwał na pomoc patrol policji. Czujność i zaangażowanie dzielnicowego doprowadziły do zatrzymania mężczyzny poszukiwanego za kradzieże.

Opublikowane

w dniu

We wtorkowy wieczór st. sierż. Damian Mucha w czasie wolnym od służby rozpoznał wśród przechodniów poszukiwanego mężczyznę. Dzielnicowy wiedział, że takiej okazji nie można odpuścić dlatego niezwłocznie powiadomił dyżurnego jednostki KPP Police. Funkcjonariusz nie odpuszczał i cały czas był w pobliżu poszukiwanego mężczyzny, którego lokalizację przekazywał na bieżąco jadącemu ku nim patrolowi policji. Gdy na miejsce przyjechała załoga OPI wspólnie z dzielnicowym doprowadzili do zatrzymania poszukiwanego mężczyzny i osadzenia w policyjnym areszcie.

Zatrzymany mężczyzna to 19 letni mieszkaniec Polic, który poszukiwany był między innymi za kradzieże. Przestępca pozostanie w zamknięciu przez najbliższe 4 miesiące.

Zachowanie dzielnicowego to nieodosobniony przypadek. Nasi funkcjonariusze niejednokrotnie udowodnili, że policjantem jest się zawsze i doprowadzali do zatrzymań osób poszukiwanych nawet w czasie wolnym od służby. Niemniej jednak st. sierż. Damian Mucha swoją postawą udowodnił, że zatrudnienie w szeregach policji to nie praca, którą kończy się z chwilą wyjścia z komendy, a służba 24 h na dobę.

mł. asp. Anna Kaźmierczak

Czytaj dalej

Gmina Police

W Jasienicy odkopano, zakopane przed laty nagrobki

Dzięki informacjom przekazanym od Telewizji Police i Grzegorza Świstaka, udało się ustalić miejsce gdzie w Policach-Jasienicy zakopano zaginione nagrobki. Nagrobki te zostały odnalezione przez dzieci na końcu ulicy Wodnej w Odrze już w 2009 roku. Dzieci wspólnie z rodzicami przenieśli je na cmentarz przy ul. Jana Kazimierza w Jasienicy, skąd zaginęły po 2013 roku.

Opublikowane

w dniu

Dzisiaj udało nam się odnaleźć wszystkie zaginione nagrobki – mówi dr Marek Łuczak z Pomorskiego Towarzystwa Historycznego. Jednak tak jak w przypadku poprzednich wyłowionych już przez nas z Odry, nagrobki te nie pochodzą z Jasienicy. Są to fragmenty płyt nagrobnych m. in: Dorothea Louise Rambow z d. Tornow, urodzonej 20 sierpnia 1828 roku w Boeck, córki właściciela gospodarstwa Christopha Tornowa i Christine Tornow z d. Duchow z Boeck. Luise wyszła za mąż za gospodarza Christiana Rambow (1825-1903) z Grzepnicy (Armenheide), gdzie zmarła 20 października 1903 roku.

Znaleziono również krzyż z piaskowca: Augusta Wendta, właściciela gospodarstwa z Wąwelnicy (Wamlitz), urodzonego 22 czerwca 1822 roku, męża Friederike z d. Bröcker, zmarłego 31 stycznia 1883 roku w Wąwelnicy oraz płytę z piaskowca Carla Barske (urodzonego 18 grudnia 1845 roku i zmarłego 4 lipca 1901 roku).

Jedyny odnaleziony nagrobek prawdopodobnie pochodzący z cmentarza z Jasienicy to nagrobek dziecka Maxa Michaelisa, urodzonego 29 sierpnia 1875 roku i zmarłego 5 kwietnia 1876 roku.

Odnalezione fragmenty zostały przeniesiono do lapidarium przy ul. Jana Kazimierza w Jasienicy.

Wciąż staramy się ustalić skąd one pochodzą – dodaje Marek Łuczak. Dziękuje za dzisiejszą pomoc wolontariuszom i mieszkańcom Jasienicy, dzięki tym pracom udało nam się ponownie odnaleźć zaginione nagrobki, odnalezione przez dzieci w Odrze w 2009 roku.

Czytaj dalej
Reklama

Na czasie