Region

Oferty w przetargu na projekt S6 Zachodniej Obwodnicy Szczecina wybrane 

GDDKiA o/Szczecin wybrała  najkorzystniejsze oferty w przetargu na opracowanie projektu budowlanego dla Zachodniej Obwodnicy Szczecina (ZOS) w ciągu drogi ekspresowej S6. Przetarg był podzielony na dwa zadania: pierwsze od Kołbaskowa do Polic oraz drugie od Polic do Goleniowa. Dla obu zadań jako najkorzystniejsza została wybrana oferta firmy Transprojekt Gdański. Wartość wybranej oferty dla zadania pierwszego to 13,28 mln zł, natomiast dla zadania drugiego 22,12 mln zł. Teraz pozostali wykonawcy mają 10 dni na ewentualne odwołania od wyboru ofert. 

Opublikowane

w dniu

Przetarg w podziale na dwie części

Przetarg na opracowanie dokumentacji dla ZOS składa się z dwóch części. Pierwsza dotyczy odcinków Kołbaskowo – Dołuje i Dołuje – Police. Łączna długość tych odcinków to 25,5 km. Druga część dotyczy odcinka Police – Goleniów o długości 23,41 km, który zawiera planowany tunel pod Odrą o długości ok. 5 km.

Kryteriami oceny ofert oprócz ceny (60 proc.) jest również doświadczenie zespołu projektowego (40 proc.). Obejmuje ono doświadczenie projektantów drogowych, mostowych, a dla części drugiej również doświadczenie projektanta tunelu. Na wykonanie projektu budowlanego przewidziano dla części pierwszej 13 miesięcy, natomiast dla części drugiej (odcinek z tunelem) – 15 miesięcy.

Złożono w sumie 13 ofert

Dla zadania pierwszego wpłynęło pięć, natomiast dla zadania drugiego osiem ofert. Były one dokładnie sprawdzane i weryfikowane, w tym pod kątem wykazywanego doświadczenia zespołu projektowego.

Ogłoszenie przetargu w grudniu ubiegłego roku było możliwe dzięki decyzji Ministra Infrastruktury. Pod koniec listopada 2021 r. przyznał on 411,2 mln zł na prace przygotowawcze dla tej inwestycji. Obejmują one również uzyskanie decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej (ZRID) i wypłatę odszkodowań za nieruchomości pod drogę.

Drugi tunel na Pomorzu Zachodnim

Zachodnia Obwodnica Szczecina będzie miała długość ok. 48,6 km. Ominie aglomerację szczecińską od zachodu i północy. Droga na wysokości Polic przejdzie pod Odrą tunelem.

Sąsiedztwo instalacji przemysłowych zakładów chemicznych w Policach spowodowało konieczność wydłużenia tunelu z 3,5 do 5 km. Będzie to drugi, obok budowanego tunelu pod Świną, obiekt tego typu na Pomorzu Zachodnim i jednocześnie najdłuższy tunel w Polsce.

Zachodnie obejście odciąży Szczecin

Nowa trasa będzie stanowiła alternatywę dla obecnego szlaku S3/A6 omijającego Szczecin od południa oraz wschodu i razem z nim utworzy ring wokół miasta. Droga znacząco poprawi skomunikowanie całej aglomeracji szczecińskiej z siecią dróg szybkiego ruchu na terenie woj. zachodniopomorskiego.

Szczególne znaczenie będzie miała dla położonych na północ od Szczecina Polic. Obecnie, aby dojechać z Polic do węzła S3/S6 Goleniów Północ, trzeba przejechać 58 km. Po wybudowaniu obwodnicy trasa ta skróci się do 23 km, a czas przejazdu kilkukrotnie. Z centrum Szczecina wyprowadzona zostanie znacząca część ruchu samochodowego, w tym pojazdy jadące do zakładów chemicznych w Policach.

Prace przygotowawcze

Od 2017 r. jest już wydana decyzja środowiskowa dla tej inwestycji. Natomiast dokumentacja koncepcyjna wraz z badaniami podłoża została zakończona i zatwierdzona w czerwcu 2021 r. Wyżej wspomniana decyzja Ministra Infrastruktury o przyznaniu kolejnych kwot na realizację zadania umożliwiła płynną kontynuację procesu inwestycyjnego.

Budowa Zachodniej Obwodnicy Szczecina znajduje się w projekcie Rządowego Programu Budowy Dróg Krajowych do 2030 roku. Wcześniej droga była planowana do realizacji w formule partnerstwa publiczno-prywatnego.

Region

Iluminacje 2022 – poznaliśmy zwycięzców konkursu na aranżacje świetlne

8 zgłoszeń wpłynęło do konkursu na przygotowanie aranżacji świetlnych w ramach tegorocznych Iluminacji. Komisja konkursowa wybrała 5 najlepszych.

Opublikowane

w dniu

Iluminacje Szczecin 2022 odbędą się 14 sierpnia. Tego wieczoru Park Żeromskiego zmieni się w wielobarwną krainę, gdzie będą królowały światło i muzyka. Zostaną tam przygotowane specjalne strefy światła i muzyki oraz strefa gastronomiczna. Za sprawą palety barw aleje parku nabiorą nowego wyglądu. Ale Iluminacje to nie tylko Park Żeromskiego. Do wydarzenia dołączają różne instytucje, które w wyjątkowy sposób doświetlają swoje budynki. Dodatkowo w tym roku zaprosiliśmy do współpracy lokalnych artystów i light designerów, którzy w ramach konkursu mogli zgłosić swoje pomysły na instalacje świetlne, które pojawią się w różnych lokalizacjach miasta.

Konkurs zakładał przygotowanie gotowego projektu świetlnych aranżacji, które będą wpisywały się w charakter Iluminacji 2022. Łącznie wpłynęło 8 pomysłów, z czego komisja konkursowa doceniła i wybrała 5. Proponowane instalacje pojawią się w miejskiej przestrzeni i 14 sierpnia będą współtworzyły wydarzenie.

Lista zwycięskich prac:

  • Pianino setki kolorów – projekt audio-wizualny. Dźwięki grane na pianinie będą miały swoją wizualną reprezentację w postaci światła świecącego z kolorowych lamp zanurzonych w wodzie fontanny.
  • Świetlna Samba – teatr uliczny. Interaktywne, barwne widowisko świetlno-muzyczne w wykonaniu porywającej do tańca sambowej grupy perkusyjnej Bloco Pomerania.
  • Kino Svoboda – interaktywna instalacja. Neon “Kino свобода” (kino wolność) napędzany wysiłkiem publiczności, która siedząc przy długim stole naprzeciwko świecącego obiektu uruchamia go kręcąc korbkami.
  • Ulica lampionów – instalacja. Projekt zakłada stworzenie alei kolorowych lampionów inspirowanych lampionami azjatyckimi. Lampiony powstaną w trakcie weekendowych warsztatów, do których zaproszeni zostaną mieszkańcy Szczecina.
  • Po leśnej stronie rzeczy. Kobieta w naturze idealna – iluminacja artystyczna zieleni. Iluminacja florystyczna manekina. Stworzenie leśnej postaci z materiałów naturalnych i kwiatowych.

Autorzy zwycięskich projektów w ciągu najbliższych dni spotkają się z organizatorem i przedstawią pełną dokumentację oraz omówią szczegóły lokalizacji i montażu instalacji. Organizator pokrywa koszty związane z realizacją przedsięwzięcia do 10 tys. zł.

Czytaj dalej

Region

Żeglarstwo ponad horyzonty

Pływanie po morzach i ocenach wymaga odpowiedniej wiedzy i umiejętności, ale jednocześnie daje też wiele swobody i kształtuje nasz charakter. Pasją do żeglarstwa morskiego można zarazić się właśnie w Centrum Żeglarskim w Szczecinie.

Opublikowane

w dniu

W szczecińskim Centrum Żeglarskim od lat szkoleni są przyszli żeglarze, którzy chcą próbować swoich  sił na morzu i żeglować na pełnych żaglach. Żeglarstwo morskie jest nie tylko formą rekreacji czy sposobem na spędzenie wolnego czasu. Jest to także świetny sport, który wymaga zarówno przygotowania teoretycznego z wielu dziedzin, jaki i doświadczenia zdobytego w praktyce. Szkolenie umożliwia zdobycie patentu żeglarza jachtowego oraz kolejnych uprawnień. Trening pod okiem doświadczonych kapitanów przygotowuje do udziału w regatach jachtów kabinowych. U nas szkolenia podejmują się kapitanowie: Jędrzej Owczarski, Wojciech Maleika i Wojciech Kaczor, na dwóch jachtach – Zrywie i Darze Szczecina.

Sekcja żeglarstwa morskiego dedykowana jest osobom powyżej 16 roku życia ­– mówi Jędrzej Owczarski, kapitan Zrywa. ­– Naszym zadaniem jest dzielenie się swoją wiedzą i umiejętnościami zgodnie z zaangażowaniem młodzieży. Jeśli ktoś chce poznać podstawy, to je pozna, jeśli ktoś będzie chciał zgłębiać swoją wiedzę żeglarską to należy takiej osobie to umożliwić. Ja sam kiedyś zadawałem pytania, więc wiem jak ważne jest wsparcie osób bardziej doświadczonych dla młodego żeglarza.

Żeglarstwo morskie często kojarzy się z pływaniem po bezkresach mórz i oceanów, skąpane w promieniach słońca, okraszone lekkim, przyjemnym wiatrem. W rzeczywistości wygląda to nieco inaczej. To owszem sporo przyjemności, pięknych widoków, niesamowitych doznań, ale przede wszystkim dużo pracy i zasad, których trzeba się trzymać.

Żeglarstwo kształtuje nasz charakter, uczy cierpliwości, pracy zespołowej, pokory – wymienia Jędrzej Owczarski. ­– Czasem rejsy trwają kilka dni, kilka tygodni, przestrzeń na jachcie jest ograniczona, więc trzeba się nauczyć żyć z innymi ludźmi, podzielić obowiązkami i czerpać przyjemność z tego, gdzie się jest i co się robi.

W ramach zajęć, które są prowadzone na jachtach Centrum Żeglarskiego przyszli żeglarze uczą się m.in. zasad nawigacji, sterowania, nazewnictwa, zasad manewrowania, locji, meteorologii, planowania rejsów ect. Ponadto załogi pracują na jednostce, dbają o jej wygląd zewnętrzny, pomagają przy pracach bosmańskich.

Pracy na jachcie drewnianym, a takim właśnie jest Zryw, nie brakuje – śmieje się Jędrzej. – Nasze zajęcia zawsze są dostosowane do tego, co się będzie działo z jednostką w najbliższym czasie. Jeśli w planach mamy regaty, wówczas trenujemy sprawne przeprowadzanie manewrów. Każdy ma swoje stanowisko, na którym ćwiczy pod regaty. Przykładem może być nauka szybkiego stawiania spinakera i zrzucania go w równie dobrym czasie.

A skoro o regatach mowa, to Zryw właśnie płynie na swoje tegoroczne „tolszipy”, czyli regaty the Tall Ships Races. Zryw wystartuje w regatach na dwóch etapach z 12-osobową reprezentacją na pokładzie. Reprezentacja odwiedzi porty w Esbjerg, Harlingen, Antwerpii i Aalborgu. To będą pierwsze regaty Jędrzeja w roli kapitana.

W The Tall Ships Racers pływałem już jako pierwszy oficer i wcześniej członek załogi. W tych wyścigach poprowadzę jacht pierwszy raz jednak specyfika regat oraz akwen na którym odbędą się zawody są mi znane dlatego jestem dobrej myśli. Regaty the Tall Ships Races są wyjątkowe pod tym względem, że jest to wydarzenie dla osób młodych, nie koniecznie mających doświadczenie żeglarskie. To impreza nastawiona na międzynarodową integrację załóg i oczywiście wyścigi oraz naukę żeglarstwa. W The Tall Ships Racers chodzi też o dobrą zabawę i fajne wspomnienia.

Plany są bardzo ambitne. Zryw jest szybkim jachtem i już wiele razy pokazał, że mimo swego wieku nadal może walczyć o ścisłą czołówkę. Kapitan  liczy, że chociaż jeden etap regat załoga zakończy na podium.

Mamy duże szanse, ale jak wiadomo w długich regatach wiatr i pogoda determinują pozycję jachtu – tłumaczy Owczarski. – Zryw jest wyjątkowy – pływa bardzo długo, pływa bardzo szybko, ma swoją duszę, swój klimat, zawsze panuje tu dobra i fajna atmosfera. Jego stan techniczny też jest bardzo dobry – Kapitanowie zawsze o niego dbali, dlatego jest w bardzo dobrej kondycji, klimat na jachcie jest niepowtarzalny.

Nasz drugi jacht w tym samym czasie będzie w dwumiesięcznym rejsie na Islandię. Załoga opuściła port macierzysty w ostatni weekend czerwca i powróci do Szczecina wraz z końcem sierpnia. Przez dwa miesiące wakacji Dar Szczecina będzie pływać po wodach Morza Północnego, a jego załoga będzie mogła doświadczyć niesamowitych przeżyć i zobaczyć norweskie fiordy, zjawiska pływów, wulkany, krainę lodu i ognia. Rejs poprowadzą doświadczeni kapitanowie Daru – Wojciech Maleika
i Wojciech Kaczor. Wyprawa została podzielona na 4 etapy, załogi zawiną do portów w Stavanger, Reykjaviku, Bergen.

Żeglarstwo morskie pozwala nam dotrzeć do różnych miejsc na świecie i ukazuje niesamowity świat. Ja osobiście najbardziej lubię północ, lodowe krainy, Norwegię – mówi Jędrzej Owczarski. ­ – Kiedyś pływałem regatowo, ale w 2009 roku popłynąłem na Islandię i mój kierunek żeglarstwa zmienił się na żeglarstwo morskie.

Czytaj dalej

Region

Statek wybudowany przez policką spółkę przetransportuje rakietę [FOTO]

Budowany w Szczecinie przez policką spółkę Partner 121-metrowy statek Canopee będzie transportował rakietę. Jego pierwszą misją będzie transport rakietę Ariane 6 z Europy do kosmodromu Kourou w Gujanie Francuskiej.

Opublikowane

w dniu

„Canopee” (długość 121 m, szerokość 23 m, nośność 7,5 tys. ton, prędkość 16,5 węzłów) ma być bardzo nowoczesna maszyną. Wyposażoną w pomocniczy napęd żaglowy, który ma wspomagać tradycyjny silnik spalinowy. Jak czytamy na portal Geek Week: uzupełnieniem silnika diesla, napędzanego przez skroplony gaz ziemny, będą cztery rozkładane „żagloskrzydła”, o wysokości 30 metrów i powierzchni 1 452 m2. Zakłada się, że ekologiczne napędy statku pozwolą na redukcję zanieczyszczeń emitowanych do atmosfery aż o 35 procent w porównaniu do statków, które aktualnie są wykorzystywane do transportu elementów rakiet.

Sama rakieta Ariane 6 ma wysokość ponad 60 metrów i waży prawie 900 ton po uruchomieniu z pełnym ładunkiem – mniej więcej tyle, co półtora samolotu pasażerskiego Airbus A380.

Czytaj dalej
Reklama

Na czasie